• Sport
  • 31 grudnia, 2014 6:01

O roku ów! Sportowe podsumowanie roku mijającego

Kończący się rok był rekordowy dla polskiego sportu, ale też ważny dla Litwy i Wileńszczyzny. Obserwowaliśmy sporo wzlotów i upadków, odkrywaliśmy nowe twarze i cieszyliśmy się z zasłużonych zwycięstw. Zapraszam do podsumowania roku 2014 pod względem sportowym.

O roku ów! Sportowe podsumowanie roku mijającego

Fot. zw.lt/ montaż

Renesans biathlonu na Litwie

O prawdziwym rozkwicie mogą mówić miłośnicy litewskiego biathlonu. Nas, Polaków na Litwie, powinno radować, że ważną rolę ma w tym pochodzący z Niemenczyna Karol Dąbrowski. Polak sukcesywnie pracuje nad sobą i odnosi sukcesy – ma za sobą udany koniec ubiegłego sezonu, latem został mistrzem Litwy na nartorolkach, a bieżący sezon zaczął najlepiej z litewskiej reprezentacji. Reprezentacji, której członek na olimpiadzie w Soczi był o parę strzałów od medalu! Tomas Kaukėnas długo ocierał łzy po biegu na 20 km, ale się pozbierał i z Polakiem z Niemenczyna dalej pracuje nad tym, by dzięki ich wynikom biathlon stał się sportem popularnym.

Tomas Kaukėnas długo ocierał łzy..

Zawodnicy mogą stawać na głowie, wszakże bez wsparcia sponsorów i zainteresowania państwa pozostanie to syzyfową pracą. Dobre wyniki całej drużyny już przyciągają do telewizorów szerokie grono widzów, pora pomyśleć jednak o tym, żeby transmisje zawodów biathlonowym zawitały w państwowej telewizji i stały się tradycją. W kuluarach się mówi, iż pierwsze lody zostały przełamane. Czekamy na kolejne, gdyż już dzisiaj wiadomo, że nie jest to pojedynczy przebłysk – rośnie godna zamiana, która w przyszłości na pewno prześlizgnie dzisiejszych liderów.

Zachód wileńskiej Polonii

4 kwietnia stał się czarnym dniem dla polskiej piłki nożnej na Litwie. Kiedy wszyscy przygotowywali się  do trzeciego już startu na zapleczu litewskiej ekstraklasy, jak grom z zachmurzonego nieba spadła informacja o wycofaniu się z rozgrywek I ligi. Jak mówił Stefan Kimso, o tym desperackim kroku zadecydowała niewydolność finansowa. Chociaż pełniący obowiązki prezesa Klubu Sportowego Polonia Wilno dwoił się i troił, to na rok przed jubileuszem 25-lecia działalności sekcja piłkarska, zresztą najbardziej utytułowana w Klubie, zawiesiła działalność.

W I lidze Polonia Wilno grała przez dwa sezony (2012 i 2013 roku): w debiutanckim sezonie Polonia zajęła 5 lokatę, a w ubiegłym roku musiała zadowolić się 11 pozycją. W tym roku na murawę wybiegli tylko juniorzy, którzy rozgrywki rozpoczęli jak burzaa w końcowej klasyfikacji zajęli 5. miejsce wśród 8 ekip.  Jeżeli w Nowym Roku zabraknie większych inwestycji i zmian, to jubileuszowy rok Klub ponownie spędzi na ławce rezerwowych, najwyżej oglądając młodzików. Zegar Komitetu Licencyjnego, chociaż cierpliwie, ale tyka..

Rekord Guinessa i mistrzostwo Europy rodem z Wileńszczyzny

758 km w 48 godzin. Dwa dni na rowerowym siodełku, robiąc maksymalnie piętnastominutowe przerwy na posiłki i serwis roweru. Ten rekord świata od lipca należy do pochodzącego z Wileńszczyzny Valerjana Romanovskiego, który przejazd zadedykował chorym na nowotwory krwi. Jak sam pisze, sport towarzyszył mu od najmłodszych lat. Mieszkając na Litwie uprawiał lekkoatletykę, a kolarstwo zaczął uprawiać będąc już w Polsce. Od kilku lat jest również potencjalnym dawcą szpiku, a teraz czeka na weryfikację rekordu przez siedzibę Guinessa.

 Dwa dni na rowerowym siodełku!

Romanovski nie był jednak jedynym kolarzem, o którym w tym roku było głośno. Urodzona w Landwarowie Eugenia Bujak zdobyła złoty medal w wyścigu punktowym mistrzostw Europy w kolarstwie torowym. Mistrzostwa były pierwszym etapem kwalifikacji do igrzysk w Rio de Janeiro 2016, a odbyły się na nietypowym torze – odkrytym i mającym długość 333,3 m. Co więcej, impreza po raz pierwszy została zorganizowana poza kontynentem – na francuskiej Gwadelupie.

Polak z Litwy w polskiej reprezentacji waterpolo

Zawrotną karierę na Zachodzie robi Jan Bakuło, który ostatnio zasilił szeregi pierwszej drużyny waterpolo Legii Warszawa. Bakuło do Polski wyjechał po zakończeniu szkoły średniej. W pierwszym sezonie w polskiej lidze został królem strzelców, potem nie oparł się ofercie hannoverskiego klubu White Sharks, w którym był nie do zastąpienia. Jak dotąd w każdym z sezonów Jan plasował się na czele klasyfikacji zdobywców bramek, dlatego Legia ponownie zaprosiła go do gry. I się nie pomyliła – Bakuło już teraz jest najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem Ekstraklasy Waterpolo (24 bramki). Odebrał także polski dowód osobisty. Czeka teraz na paszport z orłem w koronie, chociaż debiut w biało-czerwonej reprezentacji ma za sobą.

Brązowe Sokoły z podciętymi skrzydłami

Lepsze niż w Polonii nastroje panują w Ejszyszkach, gdzie kolejny sezon w I lidze litewskiej lidze piłki ręcznej rozpoczął klub piłki ręcznej Sokół. Chociaż szczypiorniści sezon zainaugurowali przegraną, to rąk nie opuszczają, bowiem ostatnimi laty również notowali słabe początki, a pod koniec sezonu lądowali na podium. Przed dwoma laty ekipa zajęła drugie miejsce, a w tym roku, po porażce z przyszłym mistrzem I ligi, młodzieżową reprezentacją Litwy, uplasowała się na najniższym stopniu podium. Na pomoc Sokołom przychodzi szkoła sportowa w Ejszyszkach, gdzie podstawową dyscypliną jest właśnie szczypiorniak i już 5-6 jej wychowanków gra w Sokole. Wspólnymi siłami podnoszą się po trudnym starcie i napawają się nadzieją, że również w tym sezonie w półfinałach rozgrywek powalczą o medale.

Žalgiris opuszcza gniazdo Zuba

Historia od Ekranasu do Ekranasu.

Dwa i pół roku trwała przygoda Marka Zuba w wileńskim Žalgirisie. Jak powiedział sam szkoleniowiec, była to „historia od Ekranasu do Ekranasu” – z poniewieską ekipą rozegrał swój pierwszy mecz na Litwie i właśnie w spotkaniu z nią zapewnił drugie z rzędu mistrzostwo kraju. Historia zakończyła się zdobyciem potrójnej korony i zgarnięciem tytułu najlepszego trenera na Litwie. Zub do Wilna przybył w 2012 roku pod koniec lata, zamieniając obowiązki asystenta w reprezentacji Polski na posadę w Žalgirisie. Rok później, po pokonaniu Lecha, prowadzeni przez Polaka piłkarze doszli aż do czwartej rundy eliminacyjnej w Lidze Europy.  Za ten okres poprowadził zielono-białych do siedmiu tytułów: dwukrotnie wygrywał mistrzostwo kraju i puchar Litewskiej Federacji Piłki Nożnej, trzy razy wznosił do góry Superpuchar. Jedynie, czego się nie udało w Wilnie Polakowi (chociaż był rekordowo blisko), to awansować do europejskich pucharów. Bądźmy szczerzy – to wciąż za wysokie loty dla litewskiej piłki. Po rozstaniu obie strony spodziewają się, że wyjdzie im to na lepsze, i każdy, chociaż oddzielnie, dalej będzie osiągał sukcesy.

Złota olimpiada w Soczi

Igrzyska w Soczi okazały się najlepsze dla reprezentacji Polski, najdroższe i mimo obaw przed zamachami terrorystycznymi – bezpieczne. Biało-czerwoni przywieźli do kraju cztery złote medale oraz po jednym srebrnym i brązowym. To dorobek, do którego nigdy wcześniej nawet się nie zbliżyli. Jednym z bohaterów igrzysk był skoczek narciarski Kamil Stoch. Ze złamaną kością lewej stopy bieg narciarski na 10 km techniką klasyczną wygrała Justyna Kowalczyk, a ogromną niespodziankę sprawił łyżwiarz szybki Zbigniew Bródka. W przededniu zakończenia igrzysk dorobek polskiej reprezentacji poprawiły obie drużyny łyżwiarskie, zdobywając brąz i dwa srebra.

Spełnienie 40-letniego marzenia  

40 lat kibice biało-czerwonych czekali na złoty medal mistrzostw świata w siatkówce i się… doczekali. W katowickim Spodku prowadzeni przez mało doświadczonego francuskiego trenera Stephane’a Antigę Polacy pokonali w finale broniących tytułu Brazylijczyków 3:1. Najbardziej wartościowym zawodnikiem imprezy, która trwała 23 dni i została rozegrania w siedmiu polskich miastach, został Mariusz Wlazły. Zapamiętać należy także mecz otwarcia, który odbył się na Stadionie Narodowym w obecności prawie 70 tys. ludzi. Cieniem na sukces rzuciła się afera korupcyjna w Polski Związek Piłki Siatkowej. W listopadzie prezes Mirosław P. i jego ówczesny pierwszy zastępca Artur P. zostali zatrzymani, a prokuratura postawiła im korupcyjne zarzuty. Obecnie przebywają w tymczasowym areszcie.

Legia a UEFA

Nie obeszło się bez tematu „litewskiego”..

Rok ten można śmiało nazwać rokiem zmagań warszawskiej Legii z UEFA. Tym razem chodzi nie tylko o kibiców. Obraźliwie nazywani kibolami fani futbolu na tytułach portali lądują najczęściej w powodu rozrób, bijatyk czy innych awantur. Chociaż najbardziej w pamięci społeczeństwa na Litwie zapadli w ubiegłym roku (dwukrotnie: w miarę pozytywne i bez-awanturowe zachowanie kibiców Lecha w Wilnie oraz skandaliczny transparent na Inea Stadion), to w tym roku także nie obeszło się bez tematu litewskiego. Dostało się za dobrze znany baner z napisem „Wilno Lwów” w biało-czerwonych barwach, który kibice Legii wywiesili w Kijowie. Dobrze się stało, że ten absurdalny problem nie podpadł UEFA, bo Legia i tak jest chyba najbardziej karanym zespołem przez Unię Europejskich Związków Piłkarskich w tym roku. Do milionowych kar za wybryki kibiców, dochodzi walkower za nieścisłości w meczu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów z Celtikiem Glasgow. Wojskowi mają więc wspaniałą okazję do wyciągnięcia wielu wniosków na przyszłość.

Deutschland Fußballweltmeister, ale Polacy i tak mocniejsi

Świat zapamięta także piłkarski mundialu w Brazylii. W kolebce piłki nożnej najlepsi okazali się Niemcy, którzy w finale dzięki bramce Mario Goetzego po dogrywce pokonali Argentynę 1:0. Chociaż jakaś część dotychczas myśli, że puchar świata zgarnęli Koreańczycy.. Polaków w tej imprezie zabrakło, ale za to pod wodzą Adama Nawałki świetnie radzili sobie jesienią w kwalifikacjach Euro 2016. Najbardziej kibice zapamiętają historyczne, bo pierwsze zwycięstwo nad Niemcami. Na Stadionie Narodowym było 2:0 po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili. Ekipa Joachima Loewa przyjechała do Warszawy jako mistrz świata, ale bez wielu podstawowych zawodników. Po udanym turnieju w Brazylii kariery zakończyć postanowili m.in. Philipp Lahm, Miroslav Klose i Per Mertesacker.

W mijającym roku wydarzeń sportowych na boisku lokalnym, jak i światowym, z pewnością nie brakowało. Byliśmy świadkami historycznych wyników i osiągnięć, bohaterskich zwycięstw, ale też frustrujących upadków i klęsk. Dla niektórych rok okazał się rekordowy pod względem medali, dla innych przyniósł nadzieje na lepsze jutro, jednak każdy wie, że bez pracy wyników nie będzie i droga ad astra wiedzie tylko per aspera.

PODCASTY I GALERIE