• Sport
  • 22 kwietnia, 2015 14:18

NHL: najdłuższy mecz w historii Nashville Predators

Zawodnicy Nashville Predators rozegrali najdłuższy mecz w historii swoich występów w lidze hokeja NHL. Po trzech dogrywkach przegrali oni wyjazdowy mecz pierwszej rundy play off rywalizacji o Puchar Stanleya w Chicago z miejscowymi Blackhawks 2:3.

PAP
NHL: najdłuższy mecz w historii Nashville Predators

Fot. PAP/EPA / JEFF KOWALSKY

W rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą hokeiści chicagowscy 3-1. Gospodarzem piątego spotkania będą w czwartek Predators.

Zespół z Nashville objął prowadzenie w 12. minucie po strzale Colina Wilsona. Autorem wyrównującego gola, dwie minuty później, był Antoine Vermette. W 38. minucie za sprawą Neala Jamesa na prowadzenie ponownie wyszli goście.

Kibice „Czarnych Jastrzębi” na wyrównanie czekali 14 minut, kiedy na listę strzelców wpisał się Brandon Saad. W regulaminowym czasie mecz zakończył się remisem 2:2 i o jego losach musiała zadecydować dziesięciominutowa dogrywka. Pierwsza i druga nie przyniosła zmiany wyniku. Szalę zwycięstwa na korzyść Blackhawks przechylił dopiero w 102. minucie rywalizacji Brent Seabrook.

22 014 widzów oglądało w meczu w sumie sto strzałów, ostatnim popisał się właśnie Seabrook.

Jedynym bramkarzem, który we wtorek zachował czyste konto, był w wygranym u siebie meczu Detroit Red Wings z Tampa Bay Lightning 3:0 Petr Mrazek, broniąc wszystkie 22 strzały. Trener Mike Babcock miał więc „nosa” desygnując do składu urodzonego w Ostrawie czeskiego 22-latka, zamiast Amerykanina Jimmy’ego Howarda.

Łupem bramkowym podzieli się: Paweł Daciuk, Riley Sheahan i w ostatniej minucie Luke Glendening. W rywalizacji prowadzi zespół z Detroit 2:1.

PODCASTY I GALERIE