• Sport
  • 29 stycznia, 2015 9:02

Neptūnasowy syndrom Lietuvos rytasu, wygrana Turowa

Lietuvos Rytas Wilno przegrał niespodziewanie w Sewilli z Baloncesto 82:88 w meczu 4. kolejki grupy L Pucharu Europy. Zwycięski okazał się PGE Turów Zgorzelec, a kolejną porażkę na wyjeździe zanotował Neptūnas.

zw.lt
Neptūnasowy syndrom Lietuvos rytasu, wygrana Turowa

Fot. BFL/ Andrius Ufartas

Porażka Lietuvos rytas zaskakuje tym bardziej, że Hiszpanie przed tygodniem w Wilnie ulegli Litwinom 78:100. Mecz zaczął się po myśli gości, którzy w połowie drugiej kwarty osiągnęli nawet dziesięciopunktowe prowadzenie (30:20). Niestety Sevilla zdołała dogonić, a nawet wyprzedzić Rytas (38:40), który od tego czasu prowadził 2-4 punktami. Decydująca okazała się być czwarta kwarta, kiedy to gospodarze odskoczyli (63:70) i tylko zwiększali swoje prowadzenie – 82:88.

Lietuvos rytas: Gediminas Orelik 19 (7 zbiórek), Krzysztof Ławrynowicz 16, Adas Juškevičius 14, Martynas Gecevičius 14, Mike Moser 9.

Baloncesto: Derrick Byars 20, Kristap Porzing 16, Nikola Radicevic 12, Benas Woodside 12.

Aż 21-punktami w meczu na wyjeździe z Besiktasem Stambuł prowadził Neptūnas Kłajpeda, by przegrać ostatecznie przegrać 78:80. Na pozycji goniącego goście okazali się w ostatniej minucie, kiedy to Besiktas po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie 77:76. Za chwilę Mustafa Shakur wrócił jeszcze prowadzenie Neptūnasowi, jednak ostatnie słowo należało do Chrisa Loftona, który na kilka sekund przed syreną trafił z dystansu.

Besiktas: JaJuan Johnson 18, Ryan Broekhoff 17, Chris Lofton 15, Scott Reynolds 11 (5 asyst).

Neptūnas: Donatas Zavackas 14, Mustafa Shakur 13, Keith Benson 11, Simas Galdikas 10.

W innym meczu koszykarze PGE Turowa Zgorzelec pokonali w Ostendzie zespół Telenet 80:79 i wskoczyli na pierwszą lokatę w grupie L. Kluczowa dla losów wyrównanego meczu była ostatnia minuta. W niej PGE przegrywał 74:79 na 37 sekund przed końcem po rzucie byłego zawodnika Zgorzelca J.P. Prince’a. Michał Chyliński wykorzystał jednak obydwa wolne, a kluczową akcję wykonał kapitan mistrza Polski Filip Dylewicz. Na 21 sekund przechwycił podanie rywali i zdobył dwa punkty, zmniejszając straty do 78:79. Punkty na wagę zwycięstwa uzyskał Amerykanin Mardy Collins.

Telenet Ostenda: John Prince 19, Khalid Boukichou 11, Mateusz Ponitka 10, Jared Berggren 10, Dusan Djordjevic 9, Pierre Gillet 9, Guy Muya 7, Niels Marnegrave 2, Wes Wilkinson 2.

PGE Turów Zgorzelec: Mardy Collins 28, Damian Kulig 14, Michał Chyliński 8, Vlad-Sorin Moldoveanu 7, Ivan Zigeranovic 7, Filip Dylewicz 6, Tony Taylor 4, Chris Wright 4, Aleksander Czyż 2.

PODCASTY I GALERIE