NBA: wygrana Wizards w Toronto, niewidoczny Valančiūnas

Washington Wizards wygrali w Toronto, po dogrywce, 93:86 z Toronto Raptors w pierwszym meczu play off koszykarskiej ligi NBA. W dodatkowym czasie gry zawodnicy ze stolicy byli zdecydowanie lepsi (11:4).

PAP

Fot. PAP/EPA / WARREN TODA

Mecz w podstawowym składzie rozpoczął Jonas Valančiūnas. Litewski środkowy w ciagu 24 minut trafił 6 punktów, zebrał 8 piłek (2 w ataku), po razie asystował i faulował.

Marcin Gortat, który wyszedł w pierwszej piątce, występował przez minut 26 minut, zdobył 8 punktów, a oprócz ośmiu zbiórek miał też asystę i dwie straty. Zabrakło go jednak w dogrywce.

O sukcesie Wizards zadecydowała dobra obrona, szczególnie w pierwszych dwóch kwartach oraz dogrywce. „Czarodzieje” wygrali walkę pod tablicami 61:48, a przewagę mieli szczególnie w zbiórkach w ofensywie (19:10).

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli doświadczony 38-letni Paul Pierce, mistrz NBA z Boston Celtics (2008) – 20 oraz Bradley Beal – 16 i Brazylijczyk Nene – 12, który miał także 13 zbiórek. W zespole gospodarzy Amir Johnosn uzyskał 18 pkt, a DeMar DeRozan – 15.

Pierwsze punkty w play off (mecz w Toronto był najwcześniej rozgrywany) uzyskał koszykarz Raptors Terrence Ross. Pierwsze punkty z gry, po rzucie wolnym Beala, zdobył polski środkowy.

Po 20 minutach „Czarodziej” prowadzili 46:42, w trzeciej kontrolowali przebieg spotkania, a na niespełna dziewięć minut przed końcem czwartej kwarty uzyskali najwyższą przewagę 74:59.

Gospodarze zdołali jednak zniwelować straty i doprowadzić do dogrywki, w czym zasługa rzucającego za trzy punkty Louisa Williamsa oraz Greivisa Vasqueza. Jego rzut z dystansu na 15 sekund przed końcem czwartej kwarty dał Toronto remis 82:82.

W dodatkowym czasie gry zawodnicy trenera Randy’ego Wittmana nie dali gospodarzom zdobyć punktów przez cztery i pół minuty. Za trzy trafił na początku Pierce, a potem punkty zdobywał aktywny pod koszem Nene.

Toronto, które przystepuje do play off z wyższej pozycji (4) niż Wizards (5) nie podtrzymało dobrej passy z rywalizacji z koszykarzami ze stolicy – z ostatnich siedmiu meczów Kanadyjczycy zwyciężyli aż w sześciu.

Przed rokiem rozstawieni w play off z numerem 3 Raptors musieli po siedmiomeczowym boju musieli uznać wyższość szóstej ekipy – Brooklyn Nets.

Drugi mecz odbędzie się także w Toronto 21 kwietnia.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej