NBA: Warriors i Hawks w finałach konferencji

Koszykarze Golden State Warriors pokonali Memphis Grizzlies 108:95 i awansowali - pierwszy raz od 1976 r - do finału Konferencji Zachodniej ligi NBA. W finale Wschodu zagrają Cleveland Cavaliers i Atlanta Hawks. Odpadł klub Marcina Gortata - Washington Wizards.

PAP

Fot. PAP

Bohaterem spotkania w Memphis był Stephen Curry, który na 13 prób ośmiokrotnie trafił za trzy punkty, w tym raz z odległości blisko 20 metrów. W sumie zdobył 32 pkt i miał 10 asyst – to jego pierwszy double-double w rundzie play off.

Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Wprawdzie „Wojownicy” wypracowali sobie przewagę w pierwszych dwóch kwartach, ale w końcówce trzeciej rywale zmniejszyli ją z 15 do jednego punktu. Chwilę później celnym rzutem z dystansu popisał się rezerwowy Andre Iguodola, a w ostatniej sekundzie skuteczną próbę trafienia do kosza z własnej połowy podjął Curry, podcinając Grizzlies skrzydła.

Przed spotkaniem w hali wyświetlono krótki film upamiętniający zmarłego muzyka jazzowego B.B. Kinga. Zarządzono także minutę ciszy. Swój pseudonim artysta, którego prawdziwe imię i nazwisko to Riley B. King, otrzymał podczas pracy jako DJ w rozgłośni radiowej w Memphis, gdzie stał się znany jako Beale Street Blues Boy. Później zostało to skrócone do Blues Boy, a następnie do B.B.

Rywalami Warriors (rywalizacja z Grizzlies w play off zakończyła się wynikiem 4-2) w finale konferencji będą Los Angeles Clippers lub Houston Rockets. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 3-3.

Na Wchodzie już wcześniej miejsce w finale zapewnili sobie koszykarze Cleveland Cavalliers, natomiast w piątek dołączyli do nich – po raz pierwszy od 1970 roku – Atalanta Hawks, którzy wyeliminowali zespół Gortata – Wizards (4-2). W końcówce, przy stanie 91:94, „Czarodzieje” oddali celny rzut za trzy punkty i już cieszyli się, że udało im się doprowadzić do dogrywki, lecz trafienie nie zostało uznane.

Sędziowie po analizie zapisu wideo rozstrzygnęli, że rzut Paula Pierce’a został oddany ułamek sekundy po tym, jak na tablicy zapaliło się światło sygnalizujące koniec spotkania.

Gortat uzyskał dla pokonanych dwa punkty i miał trzy zbiórki.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej