NBA – Valančiūnas nie uratował od porażki

Prowadzeni przez LeBrona Jamesa Cleveland Cavaliers pokonali po raz drugi w tegorocznym sezonie Toronto Raptors 105:101 odnosząc ósme z rzędu zwycięstwo. Nie pomogła dobra gra Jonasa Valančiūnasa.

zw.lt

Fot. FB/ Toronto Raptors

Doskonałą formę po raz kolejny zaprezentował James, zdobywając 35 pkt. „Kawalerzyści” w czwartej kwarcie odrobili 10 pkt straty do ekipy z Kanady, a dwukrotny mistrz NBA LeBron James z rzędu uzyskał 6 pkt i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 103:99. Nieźle wypadł także Dion Waiters, zdobywca 18 pkt.

Litewski środkowy był najskuteczniejszy w swojej ekipie – mecz rozpoczął w podstawowej piątce, zdobył 18 punktów i zebrał 15 piłek. 18 „oczek” dołożył Terrence Ross, a Kyle Lowry rzucił 16 i asystował aż 14 razy.

Szkoleniowiec zespołu z Toronto Dwane Casey nie krył rozczarowania grą zespołu.

„Jak się gra z zespołem z czołówki, trzeba być skutecznym przez całe spotkanie. My w ostatnich trzech minutach zdobyliśmy tylko dwa punkty, nie zebraliśmy wielu piłek. W takiej sytuacji wygrać jest trudno” – powiedział.

W iinych wtorkowych meczach ligi NBA doszło do sporej niespodzianki. San Antonio Spurs przegrali z Utah Jazz 96:100, pomimo dobrej dyspozycji Tima Duncana, który zdobył 23 pkt i miał 14 zbiórek.

Podopieczni trenera Grega Popovicha zostali zatrzymani przez zespół z Utah po serii dziewięciu zwycięstw.

Phoenix Suns zanotowali drugą z rzędu porażkę. W poniedziałek ulegli po dogrywce Los Angeles Clippers 120:121, we wtorek przegrali z Miami Heat 97:103. Jeszcze na trzy minuty przed końcem „Słońca” prowadziły 91:90, ale później siedem punktów z rzędu rzucił Chris Bosh i strat do końca nie udało się odrobić. Ekipa z Miami była bardzo zadowolona, przerwała bowiem pasmo czterech przegranych z rzędu. W zespole z Miami najlepiej zagrał Chris Bosh – 35 pkt, Dwyane Wade zdobył 16 pkt.

Mistrzowie NBA z 2011 Dallas Mavericks przegrali z Memphis Grizzlies 105:114. W ekipie „Niedźwiadków” na parkiecie najbardziej błyszczał Marc Gasol, który wywalczył 30 punktów, miał 5 zbiórek i 6 asyst. W zespole rywali słabiej niż zazwyczaj zagrał Dirk Nowitzki, który miał tylko 11 pkt. Zdecydowanie lepiej walczył Chandler Parsons – 30 pkt, ale to do zwycięstwa nie wystarczyło.

„Walczyliśmy, ale straciliśmy zbyt wiele punktów. Skuteczność nie była naszą najmocniejszą stroną” – powiedział Nowitzki.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej