Sport
PAP zw.lt

NBA: Valančiūnas najsłabszy w tym sezonie

Zadyszkę w lidze NBA złapała ekipa Toronto Raptors. Kanadyjski jedynak w NBA sezon rozpoczął od pięciu zwycięstw, ale z ostatnich sześciu spotkań przegrał cztery. Tym razem na wyjeździe z Sacramento Kings 101:107.

Raptors nie potrafili zatrzymać duetu DeMarcus Cousins – Rudy Gay. Pierwszy miał 36 pkt i 10 zbiórek, a drugi 27 pkt. Wśród pokonanych najskuteczniejszy był DeMar DeRozan – 24 pkt. Jonas Valančiūnas na boisku spędził tylko 20 minut, rzucił 4 punkty i zebrał 5 piłek.

„Jeśli pozwalasz rywalom trafiać z ponad 50-procentową skutecznością, to nie wygrasz wielu meczów. Do dziś graliśmy w obronie czujnie. Z jakiegoś powodu w tym elemencie zawiedliśmy i za porażkę możemy winić tylko siebie” – powiedział trener Raptors Dwane Casey.

Anthony Davis uzyskał 36 punktów i 11 zbiórek, ale jego New Orleans Pelicans ulegli na wyjeździe New York Knicks 87:95 w innym meczu ligi NBA. „Pelikany” z bilansem 1-9 w tabeli Konferencji Zachodniej zajmują ostatnie miejsce.

Na razie jednak Pelicans zawodzą, choć częściowo usprawiedliwiają ich problemy zdrowotne. Kontuzję leczy Tyreke Evans, a Jrue Holiday wciąż nie gra na sto procent możliwości. Davis wrócił do składu po dwumeczowej absencji spowodowanej urazem biodra.

„Tylko my sami możemy się wygrzebać z tego dołka. Nie mamy żadnych wymówek. Musimy grać twardo, podejmować wyzwanie. Jeśli to nie wystarczy do zwycięstwa to trudno, ale obecnie nie robimy nawet tego” – ocenił Gentry.

W ekipie Knicks bardzo dobrze zagrał Carmelo Anthony. Na swoim koncie zapisał 29 pkt i 13 zbiórek. Do tego w nowojorskiej drużynie nie zawiedli rezerwowi. Zawodnicy z ławki zdobyli 44 punkty, przy 31 w ekipie rywali.

„Kiedy taka gwiazda, jak Carmelo podaje mi piłkę i daje sygnał do ataku, to moja pewność siebie bardzo rośnie” – przyznał Francuz Kevin Seraphin, który w 14 minut zdobył 12 punktów.

Knicks z bilansem 5-6 są na 12. miejscu w Konferencji Wschodniej.

W niedzielę niespodziewanej porażki doznali koszykarze Oklahoma City Thunder. Grający bez kontuzjowanego Kevina Duranta zespół uległ we własnej hali Boston Celtics 85:100.

Pod nieobecność czterokrotnego najlepszego strzelca ligi zwykle jeszcze bardziej tempo podkręca Russell Westbrook, w dwóch poprzednich meczach uzyskiwał tzw. triple-double. Tym razem 27-letni rozgrywający miał nieco słabszy dzień. Zdobył co prawda 27 pkt, ale trafił tylko pięć z 20 rzutów z gry.

Celtics do zwycięstwa poprowadził Marcus Smart – 26 pkt to jego rekord kariery.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!