Sport
PAP zw.lt

NBA: Raptorsi zwycięscy, obroćy tytułu nie zwalniają tempa

Jedyną drużyną bez zwycięstwa w obecnym sezonie ligi NBA jest Philadelphia 76ers. Tym razem we własnej hali uległa Toronto Raptors 103:119.

Jonas Valančiūnas mecz rozpoczął w podstawowym składzie i spędził na parkiecie w sumie 23 minuty. W tym czasie rzucił 12 punktów i zebrał 11 piłek. To jego trzecie double-double w obecnym sezonie NBA. Najskuteczniejszy był Kyle Lowry, zdobywca 23 punktów i 8 asyst.

Pierwsze zwycięstwo natomiast odnieśli koszykarze Brooklyn Nets. Niespodziewanie w Teksasie wygrali z Houston Rockets 106:98. Słabszy dzień miał gwiazdor „Rakiet” James Harden. Najsłynniejszy brodacz w NBA trafił tylko osiem z 22 rzutów z gry. Spotkanie zakończył z dorobkiem 23 pkt. W dwóch poprzednich meczach Harden zdobywał 43 i 46 pkt.

„Martwię się o drużynę. Wciąż nie złapaliśmy właściwego rytmu” – przyznał trener Rockets Kevin McHale. W poprzednim sezonie jego drużyna dotarła do finału konferencji, a obecnie ma bilans 4-4.

Tymczasem koszykarze Golden State Warriors pozostają jedyną drużyną bez porażki. W środę obrońcy tytułu odnieśli dziewiąte zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Memphis Grizzlies 100:84. Tym samym zanotowali najlepszy start rozgrywek od 55 lat.

Początek spotkania w Memphis zwiastował podobny scenariusz. Po pierwszej kwarcie goście wygrywali różnicą 11 punktów. Później mecz jednak trochę się wyrównał. Kiedy prowadzenie stało się zagrożone, tempo podkręcił Stephen Curry. Najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) poprzedniego sezonu w nieco ponad trzy minuty zdobył 14 punktów i przed ostatnią kwartą przyjezdni bezpiecznie prowadzili 74:63.

W całym meczu Curry uzyskał 28 pkt oraz po pięć asyst, zbiórek i przechwytów. Wśród pokonanych wyróżnił się Marc Gasol. Dorobek Hiszpana to 26 pkt i siedem zbiórek.

W środę jak za najlepszych lat zagrał Dirk Nowitzki. 37-letni Niemiec uzyskał 31 pkt (11/14 z gry) i 11 zbiórek, a jego Dallas Mavericks pokonali we własnej hali Los Angeles Clippers 118:108.

Ciężkie chwile przeżywał DeAndre Jordan. Środkowy Clippers to bohater letniej, transferowej sagi. W lipcu najpierw ogłosił, że porozumiał się z Mavericks, ale ostatecznie postanowił zostać w Los Angeles. Kibice buczeli za każdym razem gdy był przy piłce lub schodził z parkietu. Zdobył dziewięć punktów i miał 11 zbiórek.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!