Sport
PAP

NBA: drugie zwycięstwo Warriors nad Rockets

Koszykarze Golden State Warriors odnieśli drugie zwycięstwo w finale Konferencji Zachodniej ligi NBA. Po raz kolejny pokonali we własnej hali Houston Rockets, tym razem 99:98. Rywalizacja play off toczy się do czterech wygranych. Dwa kolejne mecze odbędą się w Teksasie.

Podobnie jak w pierwszym spotkaniu grę zdominowała rywalizacja dwóch najlepszych zawodników sezonu zasadniczego. Stephen Curry, MVP rozgrywek, uzyskał 33 pkt dla gospodarzy, James Harden o 38 powiększył dorobek „Rakiet”, ale w ostatnich sekundach, w akcji, która mogła odwrócić losy pojedynku, pogubił się w trakcie kozłowania.

„Czasami człowiek ma ochotę usiąść z boku, otworzyć sobie piwo i w spokoju oglądać, jak gra dwóch obecnie najlepszych koszykarzy na świecie” – przyznał po meczu australijski środkowy „Wojowników” Andrew Bogut.

Czwartkowa potyczka miała inny przebieg niż pierwszy mecz serii, gdyż to gospodarze od początku dominowali. Po pięciu minutach drugiej kwarty i celnym rzucie „za trzy” Harrisona Barnesa wygrywali nawet 49:32. Rywale jednak mozolnie odrabiali straty, w czym główna zasługa Hardena i brylującego pod koszami Dwighta Howarda. Środkowy ekipy z Houston, który nie dokończył pierwszego spotkania z powodu kontuzji, był w pełni sił i rozegrał dobre zawody. Jego dorobek to 19 pkt i 17 zbiórek.

Sto sekund przed ostatnią syreną i punktach z dystansu Curry’ego Warriors prowadzili 98:90, ale niewiele brakowało, by wypuścili zwycięstwo z rąk. Pół minuty przed końcem regulaminowego czasu i efektownej akcji dwójkowej Harden-Howard goście zmniejszyli dystans do jednego punktu. W kolejnej akcji spudłował Barnes i „piłkę meczową” miał Harden. Szukał jak najlepszej pozycji do rzutu, ale zaatakowany przez dwóch rywali pogubił się przy kozłowaniu i zgubił piłkę.

„To strasznie frustrujące stracić szansę na zwycięstwo w ten sposób” – zaznaczył Harden, któremu do tzw. triple double zabrakło jednej asysty, gdyż oprócz 38 pkt odnotował 10 zbiórek.

Trzecie starcie tych zespołów w sobotę w Houston. Rockets nie zamierzają rezygnować, wszak w półfinale konferencji ze stanu 1-3 potrafili doprowadzić do 4-3 w rywalizacji z Los Angeles Clippers.

„Teraz czekają nas dwa mecze przed swoimi kibicami. Zabawa wciąż trwa” – podkreślił szkoleniowiec ekipy z Teksasu Kevin McHale.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!