NBA: double-double Gortata i Valančiūnasa

Marcin Gortat zdobył 10 punktów i miał 14 zbiórek, a jego Washington Wizards w piątkowym meczu koszykarskiej ligi NBA pokonali u siebie Orlando Magic 103:91. Jonas Valančiūnas spisał się prawie identycznie zdobywając 10 punktów i 13 zbiórek, a Toronto Raptors zwyciężyli z Charlotte Hornets 104:94.

PAP

Fot. PAP/EPA / ERIK S. LESSER

Po dwóch kolejnych porażkach w lidze, nowy rok “Czarodzieje” rozpoczęli od pewnej wygranej. W piątek koszykarze ze stolicy wygrali z magikami trzeci raz w sezonie i jedenasty kolejny w ostatnich bezpośrednich konfrontacjach.

Gortat rozpoczął spotkanie znakomicie (4/5 rzuty z gry). Po pierwszej kwarcie, wygranej przez gospodarzy 24:21, był najlepszym strzelcem meczu z ośmioma punktami. Później jednak stracił skuteczność w ataku, ale został najlepiej zbierającym w spotkaniu. W obronie zbyt często dawał się jednak ogrywać czarnogórskiemu środkowemu Nikoli Vucevicowi. O zwycięstwie gospodarzy przesądziła czwarta kwarta. Rozpoczynała się przy remisie 72:72, ale dzięki skutecznej grze w tej odsłonie Humphriesa (11 punkty w cwartej kwarcie) i Walla (12 punkty ) oraz dobrej obronie, w jej końcówce Wizards uzyskali 14-punktowe prowadzenie (103:89).

Łodzianin przebywał na parkiecie 35 minut, trafił pięć z 10 rzutów z gry, zebrał dziewięć piłek w obronie i pięć w ataku, miał także dwie asysty, przechwyt, blok, stratę i jeden faul. To 14. double-double Polaka w sezonie i 150. w karierze

Obok Gortata byli to rozgrywający John Wall, który uzyskał 24 punkty i 13 asyst (18. double-double w sezonie) oraz Otto Porter – 20 i 11 zbiórek (trzecie double-double w sezonie). Ramon Sessions dodał 13 pkt, a Garrett Temple i Kris Humphries zdobyli po 11.

W zespole Magic 20 punktów zdobył Victor Oladipo , Vucevic dodał 14 punktów i siedem zbiórek a Tobias Harris 13 „oczek” i 10 zbiórek.

Drużyna Toronto Raptors u siebie na parkiecie z różnicą w 10 punkty zwyciężyła z Charlotte Hornets. Była to już drugie zwycięstwo z rzędu dla Raptors, oraz druga porażka z kolei dla Hornets.

Czwartą kwartę Kanadyjczycy rozpoczęli mając niedobór w pięć punktów (77:82), lecz z powodu udanego odcinku gry (17:6) to już Raptors dyktowali warunki na parkiecie dla oponentów (94:88). Hornets nie mieli zamiaru się poddać i dzięki staraniom obrońcy „Szerszeni” Marvina Williamsa udało im się wyrównać pojedynek (94:94). Na więcej gości nie było stać,a w przeciągu ostatnich 4. minut pojedynku nie zrealizowali żadnego celnego rzutu, gospodarze zaś odpowiedzieli 10. punktami. Mecz się zakończył wygraną Toronto 104:94.

Raptors zwyciężyli z powodu udanych starć pod koszem, zdobyli o 11 zbiórek więcej niż goście (54:43). Najwięcej trudności stwarzali powtarzając własne niecelne rzuty, takim sposobem zdobyli nawet 26 punktów.

J. Valančiūnas spędził na parkiecie 24 minuty, zdobył 10 punktów (3/9 za dwa 4/5 rzuty karne), uzyskał 13 zbiórek, zaliczył 2 asysty, dwa faule oraz jedną stratę.To był 6. double-double dla przedstawiciela litewskiej reprezentacji.

Najbardziej skuteczny w drużynie Raptors był D.Derozan który uzbierał 23 punkty, 18 dodał Kyle Lowry (11 asyst 6 strat), 14- Demarre Carroll (4/7 za trzy) i Patrick Patterson (6 zbiórek).

W ekipie Charlotte Hornets najbardziej odznaczył się Kemba Walker z 18. punktami, 17 dodał Marvin Williams, 15 uzbierał Cody Zeller (9 zbiórek), 14- Nicolas Batum (7 asyst).

Z dorobkiem 15 zwycięstw i 16 porażek koszykarze z Waszyngtonu pozostają na 11. miejscu w Konferencji Wschodniej. Toronto Raptors zaś z 21. wygraną oraz 13. porażkami plasuje się na drugiej pozycji tej samej konferencji.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej