• Sport
  • 26 listopada, 2014 11:26

NBA – double-double Gortata, 40 punktów Curry’ego

Marcin Gortat zdobył 12 punktów i miał 11 zbiórek, ale jego Washington Wizards we wtorkowym meczu koszykarskiej ligi NBA przegrali u siebie z Atlanta Hawks 102:106. To drugie z rzędu, a piąte w sezonie double-double Polaka.

PAP
NBA – double-double Gortata, 40 punktów Curry’ego

Fot. PAP/EPA / JOHN G. MABANGLO

Najwięcej punktów dla „Czarodziejów” zdobyli John Wall – 21 i 13 asyst, ale też sześć strat, Paul Pierce – 14 (awansował na 17. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów, przed Jerry’ego Westa), Bradley Beal – 13 i siedem strat oraz Drew Gooden – 12.

Wśród zwycięzców wyróżnili się Jeff Teague – 28 pkt, Paul Millsap – 17 i 11 zb. oraz Mike Scott – 17.

Wizards z dziewięcioma zwycięstwami i czterema porażkami pozostają na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej, za Toronto Raptors (12-2). Atlanta (7-5) zajmuje czwartą lokatę.

Niesamowity mecz rozegrał Stephen Curry, który zdobył 40 punktów i poprowadził zespół Golden State Warriors do jedenastego zwycięstwa w obecnym sezonie ligi koszykówki NBA. „Wojownicy” pokonali na wyjeździe Miami Heat 114:97 i mają gorszy bilans tylko od Toronto Raptors i Memphis Grizzlies.

Klay Thompson dodał 24 i „Wojownicy” mogli się cieszyć z szóstej wygranej z rzędu. Goście czwartą kwartę wygrali 23:11 i wtedy przypieczętowali sukces.

„W ostatniej kwarcie rywale zagrali znakomicie, niemal perfekcyjnie” – ocenił Erik Spoelstra, szkoleniowiec ekipy z Florydy, w której barwach najskuteczniejszy był z 26 pkt Chris Bosh.

Piąty kolejny mecz wygrali Denver Nuggets i po słabym początku sezonu mają obecnie bilans 7-7. Tym razem ich łupem padli koszykarze Chicago Bulls 114:109.

Ty Lawson zdobył 20 pkt dla gospodarzy, w tym trzy w akcji 2+1 osiem sekund przed końcową syreną i przypieczętował zwycięstwo Nuggets.

„Nikt nie lubi przegrywać. Start rozgrywek w naszym wykonaniu był mizerny, ale wzięliśmy się ostro do pracy i są efekty” – podkreślił Lawson.

Wśród gości najskuteczniejszy był Jimmy Butler – 32 pkt, z czego aż 18 po rzutach wolnych.

Tylko 10 minut wytrzymał na boisku Derrick Rose, który wciąż nie jest w pełni sił po kontuzji. „Uraz ścięgna na szczęście się nie odnowił, ale nie chcieliśmy ryzykować” – zauważył szkoleniowiec „Byków” Tom Thibodeau.

PODCASTY I GALERIE