NBA – Byki wygrały z Raptorsami, zwycięskie Rakiety

Chicago Bulls okazali się lepsi od Toronto Raptors. Najlepszy zespół Konferencji Wschodniej musiał uznać wyższość Byków 120:129, chociaż Jonas Valančiūnas jednym z liderów zespołu.

PAP

Fot. FB/ Toronto Raptors

Litwin na boisku spędził ponad pół godziny, rzucił 20 punktów, zebrał 9 piłek i 4 razy faulował. Od Valančiūnasa skuteczniejszy był tylko Kyle Lowry – 34 „oczka”.

Do tej konfrontacji Toronto Raptors podchodzili mają na koncie najdłuższą serię zwycięstw ze wszystkich zespołów NBA. Nie udało się jej utrzymać głównie z powodu wysokiej formy obrońców Bulls. Aż 56 punktów dla Bulls zdobył duet obrońców Derrick Rose i Jimmy Butler. Rose rzucił 29 punktów, a Butler miał 27 „oczek” i 11 zbiórek.

W czwartej kwarcie ekipa z Wietrznego Miasta zagrała na 49 punktów – to rekord organizacji z Chicago. Jeszcze w trzeciej części meczu kanadyjska drużyna prowadziła nawet 12 punktami, ale ostatecznie przegrała z Bulls już drugi mecz w tym sezonie.

Toronto Raptors nadal są na szczycie Konferencji Wschodniej, ale nie bez związku z tym jest fakt, że jedyny klub NBA z Kanady rozegrał do tej pory aż 17 meczów przed własną publicznością. Nikt nie grał we własnej hali częściej niż Dinozaury, dla których terminarz na następne tygodnie nie będzie już tak wygodny jak dotychczas.

Najlepszy strzelec tej edycji rozgrywek – James Harden z Houston Rockets rzucił najlepsze w sezonie 44 punkty, a jego Rakiety odprawiły Portland Trail Blazers w wymiarze 110:95. Blisko double-double był Donatas Motiejūnas, który zebrał 10 punktów i 8 piłek.

Tylko w pierwszym fragmencie spotkania Rockets napotkali na opór (przegrywali ośmioma), później jednak gdy na najwyższe obroty wszedł już „Brodacz” nie było na gospodarzy mocnych. Już na półmetku przewaga była ogromna, bo aż 20-punktowa.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej