• Sport
  • 12 czerwca, 2014 20:47

Murray wybrał Janowicza do piłkarskiej „11” tenisistów

Szkot Andy Murray spróbował sił, jako menedżer piłkarski, komponując skład podstawowej jedenastki złożonej z...tenisistów. Triumfator ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu postawił m.in. na Jerzego Janowicza.

PAP
Murray wybrał Janowicza do piłkarskiej „11” tenisistów

Fot. PAP

Szkot Andy Mur­ray spró­bo­wał sił, jako me­ne­dżer pił­kar­ski, kom­po­nu­jąc skład pod­sta­wo­wej je­de­nast­ki zło­żo­nej z…​tenisi­stów. Trium­fa­tor ubie­gło­rocz­nej edy­cji wiel­kosz­le­mo­we­go Wim­ble­do­nu po­sta­wił m.​in. na Je­rze­go Ja­no­wi­cza.

Ło­dzia­nin zo­stał wy­ty­po­wa­ny przez Mur­raya, wraz ze spe­cja­li­zu­ją­cym się w deblu Ser­bem Ne­na­dem Zi­mon­ji­cem, do gry na środ­ku obro­ny. Ja­no­wicz nie może na­rze­kać na to­wa­rzy­szy z for­ma­cji de­fen­syw­nej. Wy­bra­no do niej rów­nież Fran­cu­za Jo-Wil­frie­da Tson­gę i Serba No­va­ka Djo­ko­vi­ca. W bram­ce 27-let­ni Szkot po­sta­wił­by na in­ne­go re­pre­zen­tan­ta Trój­ko­lo­ro­wych – Mi­cha­ela Llo­drę.

Jako po­moc­ni­ków wi­dział­by zaś Ra­fa­ela Nada­la i Da­vi­da Fer­re­ra. Obok Hisz­pa­nów umie­ścił je­dy­ną w skła­dzie ko­bie­tę – Ame­lie Mau­re­smo. W po­nie­dzia­łek po­in­for­mo­wał, że Fran­cuz­ka bę­dzie jego tre­ner­ką w tej czę­ści bie­żą­ce­go se­zo­nu, w któ­rej tur­nie­je od­by­wać się będą na kor­tach tra­wia­stych.

Jako na­past­ni­ków Mur­ray wska­zał sie­bie i Cy­pryj­czy­ka Mar­co­sa Ba­gh­da­ti­sa. Nie mógł się zde­cy­do­wać na ob­sa­dze­nie ostat­nie­go miej­sca w ze­spo­le. Nie zde­cy­do­wał się na za­pro­po­no­wa­ne­go przez dzien­ni­ka­rza Wło­cha Fabio Fo­gni­nie­go.

„On praw­do­po­dob­nie wy­le­ciał­by z bo­iska za dys­ku­sje z sę­dzia­mi” – oce­nił Szkot.

Jego wy­bo­ry wzbu­dzi­ły za­in­te­re­so­wa­nie w te­ni­so­wym świe­cie. Jed­nym z roz­cza­ro­wa­nych bra­kiem „po­wo­ła­nia” był Ju­er­gen Mel­zer.

„Nie je­stem wy­star­cza­ją­co dobry, byś mnie wy­brał. A co z Ju­anem Mo­na­co? To boli bar­dziej niż po­raż­ka w wiel­kosz­le­mo­wym US Open w 2009 roku!” – sko­men­to­wał dow­cip­nie na Twit­te­rze Au­striak.

PODCASTY I GALERIE