Sport
onet.pl PAP

MŚ w hokeju: Finlandia i Stany Zjednoczone pierwszymi ćwierćfinalistami

Stany Zjednoczone pokonały Czechy 2:1 po rzutach karnych w ćwierćfinale mistrzostw świata Elity rozgrywanych w Rosji. Hokeiści Finlandii, po zwycięstwie w Sankt Petersburgu nad Duńczykami 5:1 (1:0, 2:1, 2:0), także awansowali do półfinału mistrzostw.

Finowie od początku zaliczani byli do grona faworytów rosyjskich mistrzostw, ale ich postawa, jak na razie przerasta oczekiwania chyba nawet największych optymistów. Suomi jako jedyni przebrnęli fazę grupową z kompletem zwycięstw. W niej pokonali m.in. broniącą tytułu Kanadę 4:0. Łącznie w ośmiu meczach zdobyli 34 gole, a stracili siedem. Dla Duńczyków natomiast sukcesem był sam awans do najlepszej ósemki.

Spotkanie zaczęło się zgodnie z przewidywaniami. Po pierwszej tercji i golu Mikaela Granlunda Finowie prowadzili 1:0. Na początku drugiej odsłony podwyższył Jarno Koskiranta. Duńczycy w 32. minucie zdobyli kontaktową bramkę, ale na więcej nie było ich stać.

Finowie jeszcze trzykrotnie trafiali do siatki, a na listę strzelców wpisał się m.in. Patrik Laine. To był już siódmy gol w tym turnieju rewelacyjnego nastolatka. Na koncie ma także cztery asysty.

Finlandia – Dania 5:1 (1:0, 2:1, 2:0)

Kwadrans meczu minął bez większych emocji, a obie reprezentacje schowane były za podwójnymi gardami i mocno trzymały się głównego planu zakładającego brak straty bramki. Wydawało się, że pierwsi pęknąć mogą Czesi, bo to oni po karze Tomasa Kundratka musieli grać w osłabieniu.

Podopieczni trenera Vladimira Vujtka zaprezentowali jednak świetną defensywę na linii niebieskiej, a odzyskaną gumę szybko przekazali do najbardziej wysuniętego Tomasa Zohorny. Napastnik był faulowany tuż przed próbą strzału w sytuacji sam na sam i chociaż dodał do przewinienia nieco teatralny upadek, to sędzia przyznał rzut karny. Zohorna wykonał go jak artysta, zupełnie „rozbrajając” optymistycznie nastawionego do obrony bramkarza Keitha Kinkaida – 1:0.

Przy stanie remisowym wrócono do gry ostrożnej bez pełnej koncentracji i zakładania zamków w ataku, chociaż walka toczyła się już na całego. Wynikiem tego były częste i naprzemienne kary (po trzy dwuminutowe wykluczenia dla Czechów i Jankesów w tercji numer dwa), ale nikt nie wykorzystał gry w przewadze.

Dwie kary mocno zdezorganizowały poczynania czeskich hokeistów w ostatniej części gry. Goście zza oceanu nie potrafili jednak wykorzystać zdecydowanie najgorszego fragmentu w wykonaniu drużyny, która wygrała rozgrywki w grupie A. O końcowym wyniku miała przesądzić dogrywka.

Dodatkowe minuty nie przyniosły rozstrzygnięcia, chociaż w ich końcówce było gorąco zwłaszcza pod czeską bramką. Chris Wideman w ostatniej minucie miał krążek na kiju na trzy metry przed bramką, gdyby szybciej wypuścił gumę z łopatki Amerykanie wygraliby mecz. Z interwencją zdążył jeden z defensorów.

W karnych odpowiedni spryt i wykonanie zaprezentował tylko Matthews i zapewnił Jankesom możliwość walki o medale. W półfinale reprezentanci USA zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku Kanada kontra Szwecja.


Czechy – Stany Zjednoczone 1:2 (1:0, 0:1, 0:0, 0:1)

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!