Sport
PAP

MŚ siatkarzy – Polacy i Francuzi bliżej półfinałów

Polscy siatkarze pokonali po dramatycznym meczu w Łodzi Brazylię 3:2 w pierwszym meczu grupy H i zrobili krok w kierunku awansu do półfinału mistrzostw świata. Jeszcze bliżej miejsca w czołowej czwórce są Francuzi, którzy wygrali w Katowicach z Niemcami 3:0.

W polskiej ekipie wystąpił wracający po przymusowej przerwie w grze związanej z kontuzją pleców Michał Winiarski. Pod względem zdobyczy punktowej wśród podopiecznych Stephane’a Antigi pierwszoplanową postacią był Mariusz Wlazły – 31 pkt.

„Najważniejszy w tym meczu był pierwszy punkt czwartego seta. Poprzedniego przegraliśmy bardzo wysoko i ta skuteczna akcja była dla nas niczym meczbol. Sytuacja w grupie nadal jest niebezpieczna. Trzeba pamiętać, że Brazylijczycy nadal są w grze i nie stracili jeszcze szansy na obronę mistrzowskiego tytułu. Nie możemy więc czekać tylko na to, co zrobią jutro Rosjanie, tylko musimy myśleć o tym, jak pokonać Rosję” – podkreślił na pomeczowej konferencji Antiga.

Szkoleniowiec Bernardo Rezende i kapitan zespołu rywali Bruno Rezende nie przyszli na spotkanie z dziennikarzami argumentując, że muszą przygotowywać się do środowego pojedynku ze „Sborną”.

Biało-czerwoni zakończyli efektowną serię przeciwników w tegorocznym mundialu. Zespół prowadzony przez Rezende wygrał wcześniej wszystkie dziewięć meczów i do wtorku był jedyną niepokonaną drużyną w turnieju (ostatnią ekipą, która przez całe MŚ przeszła bez porażki był w 1982 roku Związek Radziecki).

Podopieczni Antigi udowodnili, że stają się specjalistami od zwycięstw w tie-breakach. W pięciu setach rozstrzygnęli na swoją korzyść również dwa poprzednie pojedynki – z Iranem i Francją w drugiej rundzie. Trzy takie spotkania w MŚ Polacy wygrali wcześniej tylko raz – w 1974 roku, gdy sięgnęli po złoto.

Polscy kibice liczą, że ich ulubieńcy będą pierwszym od 48 lat gospodarzem siatkarskiego mundialu, który wygra turniej. W 1966 roku udało się to Czechosłowacji.

Zadowoleni mogą być również francuscy fani – ich drużyna narodowa wypunktowała w Katowicach Niemców i ma duże szanse na pierwszy od 12 lat awans do półfinału MŚ. Zespoły te po raz piąty miały okazję zmierzyć się w imprezie tej rangi i po raz trzeci lepsi okazali się „Trójkolorowi”. W tym roku z kolei rywalizowały w LŚ i zespół Laurenta Tillie wygrał trzy z czterech meczów.

Wśród zwycięzców wtorkowego spotkania w grupie G brylował znany z niepokorności Earvin Ngapeth, zdobywca 20 pkt.

„To był perfekcyjny mecz z naszej strony. Pracowaliśmy na to ciężko. Ustaliliśmy, że nie akceptujemy dziś asów. Chodziło o trudną zagrywkę przez cały mecz. Udało się to zrobić. Wiem, że Ngapeth to killer. Mimo kontuzji cały czas przygotowywał się z drużyną. Dziś był fantastyczny” – podsumował Tillie.

Jeden z francuskich zawodników Yoann Jaumel miał dodatkowy powód do świętowania – we wtorek skończył 27 lat.

Zarówno Polacy, jak i „Trójkolorowi” już w środę mogą cieszyć się z awansu, choć żaden z tych zespołów nie wyjdzie tego dnia na parkiet. Miejsce w „czwórce” gospodarzom zapewni porażka Brazylijczyków z Rosjanami 0:3 lub 1:3. Francuzom wystarczy, że Niemcy stracą choćby punkt w spotkaniu z Iranem.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!