• Sport
  • 15 czerwca, 2014 7:00

MŚ 2014 – sensacyjna porażka Urugwaju, hit dla Włochów

Piłkarze Kostaryki sprawili w Fortalezie dużą niespodziankę, wygrywając 3:1 z Urugwajem w meczu grupy D mistrzostw świata. "Urusi" to czwarty zespół poprzedniego mundialu. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu weekendu Włochy pokonały Anglię 2:1.

PAP
MŚ 2014 – sensacyjna porażka Urugwaju, hit dla Włochów

Fot. PAP/EPA / PAOLO AGUILAR

Piłkarze z Kostaryki po raz pierwszy w historii wygrali z Urugwajem, z którym wcześniej sześć razy przegrali i dwukrotnie zremisowali. Sobotnia porażka stawia „Urusów” w bardzo trudnej sytuacji w silnej grupie D.

„Nie tak miał wyglądać mecz. Takich błędów jak dzisiaj nie popełniliśmy w ciągu ostatniego roku. Nie mamy już marginesu na kolejne pomyłki” – przyznał Tabarez.

W bardzo ciekawie zapowiadającym się meczu tej grupy wicemistrzowie Europy Włosi pokonali Anglików 2:1 po bramkach Claudio Marchisio i Mario Balotellego. Jedyne trafienie dla drużyny Roya Hodgsona, w której wystąpiło pięciu piłkarzy Liverpoolu, zaliczył jeden z nich Daniel Sturridge.

Włosi grali bez kontuzjowanego bramkarza Gianluigiego Buffona. Między słupkami zastąpił go zawodnik Paris Saint Germain Salvatore Sirigu.

Spotkanie odbyło się w bardzo trudnych warunkach – Manaus leży w sercu dżungli amazońskiej. Piłkarze musieli rywalizować w wysokiej temperaturze i przy dużej wilgotności powietrza. Według lokalnego przysłowia, w mieście panują dwie pory roku: lato i… piekło.

W sobotę, a także w niedzielę wczesnym rankiem polskiego czasu odbyły się także dwa spotkania w grupie C. W Belo Horizonte Kolumbia wygrała z Grecją 3:0 po bramkach Pablo Armero, Teofilo Gutierreza oraz Jamesa Rodrigueza. Zespół z Ameryki Południowej potwierdził, że ma zadatki na „czarnego konia” turnieju, nawet bez największej gwiazdy, kontuzjowanego Radamela Falcao.

Najpóźniej zakończyło się spotkanie w Recife, gdzie Wybrzeże Kości Słoniowej – choć przegrywało do przerwy 0:1 – pokonało Japonię 2:1.

Ten mecz, podobnie jak kilka innych podczas tegorocznego mundialu, toczył się w strugach ulewnego deszczu. Prowadzenie dał Japonii w 16. minucie Keisuke Honda, ale w drugiej połowie – po dwóch dośrodkowaniach prawego obrońcy Serge’a Auriera – trafili Wilfried Bony i Gervinho.

PODCASTY I GALERIE