• Sport
  • 18 czerwca, 2014 7:22

MŚ 2014 – „Canarinhos” zatrzymani, klops Akinfiejewa

Gospodarze piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii przeżyli we wtorek pierwsze poważne rozczarowanie. Wszystko za sprawą remisu reprezentacji "Canarinhos" z Meksykiem 0:0. Wielkim przegranym tego dnia okazał się natomiast rosyjski bramkarz Igor Akinfiejew.

PAP
MŚ 2014 – „Canarinhos” zatrzymani, klops Akinfiejewa

Fot. FIFA World Cup

Choć Neymar, największy gwiazdor „Selecao”, który w tej imprezie ma już dwa gole w dorobku, dwoił się i troił, to jego indywidualne popisy nie przekładały się na bramkowe efekty. Na przeszkodzie stanął m.in. Guillermo Ochoa. Meksykański golkiper rozegrał świetny mecz i szybko znalazł uznanie w oczach rodaków. W internetowych fotomontażach pojawił się m.in. jako Jezus i Superman.

To drugi bezbramkowy remis w tegorocznych MŚ, a rozegrano dotychczas 17 spotkań.

Meksykanie przeciwstawili się miejscowym zarówno na boisku, jak i na trybunach. Choć byli w mniejszości, żywiołowo dopingowali swoich ulubieńców, tworząc z miejscowymi fanami wspaniałą atmosferę.

„Na murawie i na trybunach pokazaliśmy dziś, że z Meksykanami trzeba się liczyć” – podkreślił szkoleniowiec tej drużyny Miguel Herrera.

Różnica czasu między Europą a Brazylią sprawiła, że trener reprezentacji Rosji Fabio Capello później niż zwykle obchodził 68. urodziny. Prezentu w postaci zwycięstwa na inaugurację mundialu od swoich piłkarzy jednak nie dostał. Pojedynek „Sbornej” z Koreą Południową nie był wielkim widowiskiem i zakończył się remisem 1:1.

Najdłużej z tego spotkania kibice pamiętać będą szkolny błąd Igora Akinfiejewa. W 68. minucie po niezbyt mocnym strzale Lee Keun-ho z 23 metrów rosyjski bramkarz nie utrzymał piłki w rękach i ku ogólnemu zdziwieniu ta po chwili znalazła się w siatce. To największa do tej pory tego rodzaju wpadka w tym turnieju.

PODCASTY I GALERIE