• Sport
  • 28 stycznia, 2016 7:02

Manchester City dołączył do Liverpoolu w finale Pucharu Ligi Angielskiej

Tylko w pierwszej połowie Everton stanowił równorzędnego rywala dla Manchesteru City w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Ligi. Na Etihad Stadium gospodarze wygrali 3:1 (1:1), a w dwumeczu 4:3 i awansowali do finału Capital One Cup, w którym zmierzą się z Liverpoolem na Wembley.

eurosport.onet.pl/
Manchester City dołączył do Liverpoolu w finale Pucharu Ligi Angielskiej

Fot. PAP

Tylko w pierwszej połowie Everton stanowił równorzędnego rywala dla Manchesteru City w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Ligi. Na Etihad Stadium gospodarze wygrali 3:1 (1:1), a w dwumeczu 4:3 i awansowali do finału Capital One Cup, w którym zmierzą się z Liverpoolem na Wembley.

Na początku tego roku Everton pokonał Manchester City 2:1 na własnym boisku, a do rewanżu w półfinale Pucharu Ligi dochodziło na Etihad Stadium. Środowa rywalizacja miała wyłonić rywala dla Liverpoolu, który po wyeliminowaniu Stoke City czekał w finale rozgrywek.

Na bramkę kibice czekali do 18. minuty, gdy stratę gospodarzy w środku boiska wykorzystał Ross Barkley. Nie zdążył za akcją Fabian Delph, a w obronie kompletnie pogubił się Nicolas Otamendi. Pomocnik gości pokazał, że w obecnej formie bez wątpienia zasługuje na występy w reprezentacji Anglii. Barkley oddał precyzyjny strzał z 18. metra i pokonał Willy’ego Caballero. Asystę zanotował Leon Osman.

Podopieczni Manuela Pellegriniego nie zamierzali się poddawać i rozwiązania szukali w grze kombinacyjnej. Zaledwie po sześciu minutach na tablicy świetlnej mieliśmy remis. Strzał Sergio Aguero został zablokowany, ale w odpowiednim momencie pojawił się Fernandinho i popisał się mocnym strzałem zza pola karnego. Piłka po drodze zmieniła tor lotu i zaskoczyła Joela Roblesa.

W 70. minucie Manchester City wyszedł na prowadzenie po golu wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Kevina de Bruyne po podaniu Raheema Sterlinga. Jak pokazała powtórka, były piłkarz Liverpoolu podawał zza linii końcowej i sędzia Martin Atkinson nie powinien uznać gola.

Uskrzydleni bramką Obywatele nie schodzili praktycznie z połowy gości. Duża w tym zasługa De Bruyne, który po strzeleniu gola asystował przy trafieniu Aguero w 77. minucie. Belg dośrodkował w pole karne, a argentyński napastnik sprytnym strzałem głową nie dał szans golkiperowi Evertonu.

Dzięki przekonującemu zwycięstwu piłkarze Pellegriniego awansowali do finału Pucharu Ligi, w którym 28 lutego zmierzą się z Liverpoolem na Wembley. W dwumeczu z Evertonem okazali się lepsi 4:3.

PODCASTY I GALERIE