Litwini o włos lepsi od Estończyków, porażka Polski

Osoby o słabym sercu nie powinny oglądać spotkań z udziałem reprezentacji Litwy podczas tegorocznego EuroBasketu. Dopiero w końcówce spotkania Litwini wygrali Estonią 64:62 (20:15, 18:16, 11:20, 15:11).

zw.lt

Fot. BFL/ Valda Kalnina

Zwycięstwo zapewnił celny rzut Jonasa Mačiulisa na 2,4 sek. przed syreną. W sumie koszykarz zdobył 15 punktów i zebrał 10 piłek.

Po raz kolejny wydarzenia na parkiecie przebiegały jak w kalejdoskopie: spotkanie lepiej zaczęli Estończycy (24:29), przed przerwą i tuż po niej na przód wyszli Litwini (38:31, 41:31), a w czwartej kwarcie prowadzenie znów zyskali rywale (55:62). Litwini w końcu zdołali odrobić straty (62:62), a bohaterem został Jonas Mačiulis, który trafił niezwykle trudny rzut i zapewnił Litwie trzecią wygraną w turnieju – 64:62.

Litwa: J.Mačiulis 15 (10 zbiórek), A.Kavaliauskas 14, R.Seibutis 11, M.Kuzminskas (8 zbiórek) i M.Kalnietis (7 asyst) – po 8.

Estonia: J.Talts 20, R.Veideman 10 (5 zbiórek), K.Kangur i T.Kurbas – po 9, S.Sokk 6 (5 asyst).

W środę na parkiet nie wybiegł główny środkowy litewskiej reprezentacji Jonas Valančiūnas. We wtorek wieczorem koszykarz miał podwyższoną temperaturę, a z powodu infekcji wirusowej Valančiūnas nie uczestniczył nawet w treningu.

W czwartym meczu turnieju przegrali Polacy. Biało-czerwoni ulegli Izraelowi 73:75 (24:22, 8:13, 18:16, 23:24) i doznali drugiej porażki. W czwartek w ostatnim dniu zmagań grupowych Polacy zmierzą się z Finlandią, a Litwa podejmie lidera grupy – Czechy. Wszystkie cztery zespoły zapewniły sobie awans do kolejnej rundy mistrzostw Europy.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej