Liga Mistrzów: zabójcza Barcelona

Barcelona pokonała przed własną publicznością Bayern Monachium 3:0 (0:0) w pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów. Rewanż 12 maja w stolicy Bawarii.

PAP

Fot. PAP

Inicjatywę od początku przejęli jednak gospodarze. Już w 12. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Urugwajczyk Luis Suarez, ale nie dał rady pokonać Manuela Neuera. Chwilę później strzał Brazylijczyka Neymara z bliska zablokował jego rodak Rafinha.

W 18. minucie znakomitą okazję zmarnował z kolei Lewandowski. Polski napastnik był niepilnowany w polu karnym, ale nie zdołał skierować piłki do siatki po dośrodkowaniu Thomasa Muellera. To była najlepsza okazja gości w całym meczu – przewagę przez większość czasu miała Barcelona.

Obraz gry nie zmienił się w pierwszych minutach po przerwie. Wciąż dominowali gospodarze, którzy jednak w dalszym ciągu nie potrafili stanąć na wysokości zadania w decydujących momentach akcji. Dobrze ustawiona była też defensywa Bawarczyków, która odpierała większość ataków Barcelony.

Ale kwadrans przed końcem swoje piłkarskie umiejętności pokazał Lionel Messi, który rozgrywał setny mecz w europejskich pucharach. Argentyńczyk zadał dwa „nokautujące ciosy” rywalowi – w 77. minucie pokonał Neuera strzałem przy słupku z ok. 18. metrów, natomiast w 80. podwyższył na 2:0 po indywidualnej akcji. Bez problemu minął Jerome’a Boatenga i posłał piłkę do siatki sprytną podcinką, która kompletnie zmyliła Neuera.

„Messiego nie da się zatrzymać” – prorokował przed spotkaniem Guardiola, który będzie źle wspominał swój pierwszy mecz w roli trenera rywali Barcelony.

W klasyfikacji wszech czasów Champions League Messi objął samodzielne prowadzenie. Zdobył w tych rozgrywkach 77 bramek i o jedną wyprzedza Portugalczyka Cristiano Ronaldo, który gola numer 76 strzelił we wtorek w meczu z Juventusem Turyn (1:2).

Argentyńczyk jest też liderem klasyfikacji strzelców w tym sezonie LM. Ma 10 trafień, również o jedno więcej od Ronaldo oraz od Brazylijczyka Luiza Adriano z Szachtara Donieck.

Wynik w Barcelonie ustalił w czwartej doliczonej minucie Brazylijczyk Neymar, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Neuerem po kontrataku i okazji tej nie zmarnował. Asystę zanotował… Messi.

Tym samym udała się „Dumie Katalonii” pierwsza część rewanżu na Bayernie. Przed dwoma laty Bawarczycy pokonali ją w dwumeczu półfinałowym 7:0 (4:0 i 3:0), ale trudno przypuszczać, by w tej edycji LM udało im się odrobić trzybramkową stratę.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej