Sport
PAP

Liga Mistrzów: Trudne emocjonalnie zadanie BVB, Lewandowski walczy z czasem przed meczem z Realem

Środowe emocje z Champions League rozpczną się już o godzinie 19.45. Wtedy zostanie rozegrany przełożony z wtorku mecz Borussii Dortmund z AS Monaco. Później czeka nas m.in. starcie Bayernu Monachium z Realem Madryt.

Spotkanie BVB, którego piłkarzem jest Łukasz Piszczek z AS Monaco Kamila Glika nie doszło do skutku w planowanym terminie z powodu wybuchu w pobliżu autokaru, którym jechali wicemistrzowie Niemiec.

W zdarzeniu ranne zostały dwie osoby. Hiszpański obrońca Marc Bartra przeszedł operację złamanej i zranionej przez szkło ręki. Poszkodowany został także policjant, który jechał na motorze przed autokarem.

Już we wtorek wieczorem poinformowano, że był to celowy atak na drużynę BVB, a w pobliżu zdarzenia znaleziono pismo, którego autorzy przejmują za niego odpowiedzialność. Nie wiadomo, co w nim było napisane, ani w jakim języku.

Podczas gdy służby pracują na miejscu i rozważają wszelkie możliwe scenariusze, piłkarze muszą poradzić sobie z traumą. Napięty terminarz spowodował, że mecz musi odbyć się zaledwie 22 godziny po wybuchach.

– To trudne emocjonalnie. Robimy wszystko, by zawodnicy skupili się na futbolu i nie myśleli o tym, co się wydarzyło. To nie jest jednak łatwe. Nie można z minuty na minutę wymazać z głowy tego, co się stało – zapewnił szef klubu Hans-Joachim Watzke.

Na środowy termin musiały zgodzić się oba kluby oraz UEFA. Dyskusja nie trwała długo.

Zagrają dla poszkodowanego piłkarza

– Nie mieliśmy innego wyjścia. Terminarz i tak jest bardzo napięty, choć oczywiście późniejsze rozegranie meczu pewnie byłoby dla nas lepsze – przyznał rzecznik prasowy BVB Sascha Fligge i dodał, że wszyscy zagrają dla Bartry.

– Mam nadzieję, że w tych trudnych chwilach cała rodzina BVB pokaże, że może być bardzo solidarna. Wszyscy będziemy też myślami z Markiem – powiedział.

Bartra doznał złamania kości promieniowej ręki. Jest po operacji. – Trzymamy mocno za niego kciuki i mamy nadzieję, że szybko do nas wróci – skomentował obrońca drużyny Marcel Schmelzer.
Nie tylko jednak dla piłkarzy, ale także dla policji wieczorny mecz będzie sporym wyzwaniem.

– Spotkanie będzie miało wzmocnione środki bezpieczeństwa. Zrobimy wszystko, by uchronić przed kolejnymi atakami obie drużyny – zapewniła rzeczniczka prasowa policji w Dortmundzie Nina Vogt.

Piłkarsko najciekawszym wydarzeniem środowych ćwierćfinałów powinno być jednak starcie Bayernu Monachium z Realem Madryt.

Monachium wstrzymuje oddech

Rywalizację z „Królewskimi” dobrze wspomina napastnik Bayernu Robert Lewandowski, który w półfinale w 2013 roku w barwach Borussii Dortmund strzelił Realowi cztery gole.

Kapitan reprezentacji Polski w sobotnim meczu z Borussią (4:1, dwa gole Polaka) zszedł jednak z boiska w 72. minucie trzymając się za bark.

– To siniak. Nie jest tak źle. Będę gotowy na środę – zapewnił wówczas „Lewy”. Kolejne godziny przyniosły jednak niepokojące informacje.

W poniedziałek trenował indywidualnie, we wtorek wyszedł na zajęcia z drużyną, ale po 20 minutach je przerwał. Nadal zatem nie wiadomo, czy na pewno będzie gotowy do gry w środowy wieczór.
– Najlepszy snajper Bayernu chce koniecznie – mimo bólu – wystąpić w meczu z Realem, ale ostateczna decyzja będzie podjęta w ostatniej chwili – napisał portal sportbild.de.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!