Sport
PAP

Liga Mistrzów: Schalke gorsze od Realu, remis w Bazylei

Broniący tytułu Real Madryt pokonał w Gelsenkirchen 2:0 zespół Schalke w pierwszym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Golem i asystą popisał się Portugalczyk Cristiano Ronaldo. W drugim środowym spotkaniu FC Basel zremisowało u siebie z FC Porto 1:1.

Drużynie niemieckiej ekstraklasy nie udał się rewanż za ubiegłoroczną porażkę z „Królewskimi” w tej samej fazie 1:6 u siebie i 1:3 w Madrycie. Gospodarze jednak dobrze rozpoczęli spotkanie, spychając rywali do strefy obronnej i przez pierwsze minuty tak naprawdę tylko oni potrafili stworzyć jakiekolwiek zagrożenie.

Po 26. minutach Real przeprowadził pierwszą groźną akcję i od razu zakończył ją golem. Daniel Carvajal dośrodkował w pole karne na głowę Cristiano Ronaldo, a Portugalczyk nie dał szans debiutującemu w Champions League 19-letniemu bramkarzowi Timonowi Wellenreutherowi, zdobywając szóstą bramkę w trwającej edycji rozgrywek.

Real nie potrafił jednak przez długi czas powiększyć prowadzenia, ponieważ świetnie spisywał się młody bramkarz gospodarzy. Wellenreuther obronił m.in. strzał z kilkunastu metrów Francuza Karima Benzemy oraz popisał się efektowną paradą po jeszcze groźniejszym uderzeniu Ronaldo z rzutu wolnego.

W drugiej połowie obie strony grały dość zachowawczo. Drugiego gola Real zdobył w 79. minucie. Dryblingiem przy linii bocznej popisał się Ronaldo, potem podał do Marcelo, a Brazylijczyk przymierzył z kilkunastu metrów w samo „okienko”.

„Cristiano wrócił” – powiedział po spotkaniu trener „Królewskich” Carlo Ancelotti.

„Zdobył bramkę, grał dobrze i zaliczył asystę. Taki mecz był nam potrzebny – dobrze zagrany, z właściwym podejściem. Wszystko wyszło jak trzeba” – dodał włoski szkoleniowiec.

W Bazylei mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w 11. minucie. Wówczas na listę strzelców wpisał się Paragwajczyk Derlis Gonzalez, który wykorzystał podanie Fabiana Freia. Gonzalez jednak nie dograł meczu do końca – kwadrans później z powodu kontuzji został zmieniony przez Davide Callę.

Obrońcy gospodarzy skutecznie odpierali ataki Porto przez ponad godzinę. Na początku drugiej połowy stracili wprawdzie bramkę, ale po długiej konsultacji z asystentem sędzia Mark Clattenburg nie uznał trafienia, odgwizdując pozycję spaloną.

Swoich umiejętności nie mógł pokazać lider klasyfikacji strzelców portugalskiej ekstraklasy Kolumbijczyk Jackson Martinez, którego skutecznie pilnował doświadczony brazylijski obrońca Walter Samuel.

Jednak to właśnie on zawinił w 78. minucie, kiedy dotknął piłki ręką we własnym polu karnym. Sędzia podyktował „jedenastkę”, a wykorzystał ją inny Brazalijczyk – Danilo. Remis stawia gości w lepszej sytuacji przed rewanżem.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!