• Sport
  • 5 maja, 2015 13:25

Liga Mistrzów: Real w Turynie, Bayern w Barcelonie

Robert Lewandowski zagra w środowym półfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów z Barceloną. Napastnik Bayernu pojawi się na boisku, ale w masce chroniącej złamany nos i kość szczęki. W drugim półfinale Juventus podejmie Real Madryt.

PAP
Liga Mistrzów: Real w Turynie, Bayern w Barcelonie

Fot. PAP

Kontuzji we wtorek nabawił się także Arjen Robben. Holenderski skrzydłowy rozgrywał pierwszy mecz po pięciotygodniowej przerwie spowodowanej naderwaniem mięśni brzucha i doznał urazu łydki, która eliminuje go z gry w tym sezonie. Z kolei Franck Ribery wciąż leczy kontuzję kostki. Na boisko wrócił natomiast Javi Martinez.

„Po sobotnim meczu jesteśmy trochę rozdarci. Z jednej strony rozgrywki ligowe musimy traktować z szacunkiem. Jednak wiadomo, że jedyną rzeczą, która teraz się dla nas liczy to Liga Mistrzów i myślę, że każdy to zrozumie. Oczywiście rywalizacja z hiszpańskim klubem jest czymś wyjątkowym. Jednak gra w półfinale tych rozgrywek nie jest dla mnie nieznaną sytuacją, bo to będzie mój piąty występ na tym etapie rozgrywek w ostatnich sześciu sezonach” – powiedział cytowany na oficjalnej stronie mistrzów Niemiec Thomas Mueller.

Przed dwoma laty w półfinale LM Bayern upokorzył Barcelonę wygrywając na własnym boisku 4:0, a na wyjeździe 3:0. Trzy bramki w tym dwumeczu zdobył Mueller.

„To było wspaniałe doświadczenie. Zagraliśmy wówczas genialnie. Sprawiliśmy, że świat futbolu usiadł i zwrócił na nas uwagę” – dodał Mueller.

Barcelona jest jednak ostatnio w doskonałej dyspozycji. Ostatnie dwa mecze ligowe wygrała w imponujących rozmiarach (8:0 z Cordobą i 6:0 z Getafe).

„Od początku sezonu zrobiliśmy duży postęp. Mieliśmy trudny początek rozgrywek, ale wraz z upływem czasu nasz zespół jest coraz bardziej spójny. To również zasługa występów w Champions League. To wspaniałe uczucie, kiedy gra się w tych rozgrywkach. Kiedy słyszę hymn Ligi Mistrzów dostaję gęsiej skórki” – powiedział 22-letni bramkarz Barcelony Marc-Andre ter Stegen, który rok temu przeszedł z Borussii Moenchengladbach.

Również na rozgrywkach Ligi Mistrzów skupić może się Juventus Turyn, który w miniony weekend po raz czwarty z rzędu wywalczył mistrzostwo Włoch. „Juve” oprócz półfinału LM czeka jeszcze finał Pucharu Włoch. Duża w tym zasługa Carlosa Teveza. W poprzednim sezonie Argentyńczyk strzelił 19. goli w Serie A czym przyczynił się do rekordowej liczby 102 punktów zdobytych przez zespół „Starej Damy” w rozgrywkach ligowych. Obecnie Tevez z dorobkiem 20 trafień prowadzi w klasyfikacji strzelców. Natomiast w tym sezonie LM strzelił sześć goli. Argentyńczyk najbardziej skorzystał na zmianie trenera przed sezonem, kiedy to Massimiliano Allegri zastąpił Antonio Conte, który objął drużynę narodową.

„Co zmieniło się po odejściu Conte? Wszystko. Taktyka, prowadzenie zespołu, naprawdę wszystko. Teraz mam więcej swobody na boisku i to mi się podoba” – przyznał Tevez.

Wiadomo, że przeciwko Juventusowi nie zagra Karim Benzema. Trener „Królewskich” nie włączył Francuza do kadry meczowej z powodu kontuzji kolana. W tej sytuacji obok Cristiano Ronaldo i Garetha Bale’a może wystąpić Meksykanin Javier Hernandez.

Finał zaplanowano na 6 czerwca w Berlinie.

PODCASTY I GALERIE