Sport
PAP

Liga Mistrzów: Niespodzianek nie było. Arsenal zdeklasowany, Ramos znów trafiał dla Realu

Bayern Monachium i Real Madryt - to pierwsi ćwierćfinaliści tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny podczas drugiego pogromu, który Bawarczycy zafundowali Arsenalowi. Napoli nie zdołało zaskoczyć "Królewskich".

Przed wtorkowymi meczami można było zastanawiać się, czy Arsenal i Napoli potrzebują cudu do tego, by odwrócić losy rywalizacji z faworyzowanymi Bayernem Monachium i Realem Madryt. Rewanże u siebie pozwalały na odrobinę optymizmu, ale okazało się, że to tylko złudzenie.

Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. W Londynie nadzieja umarła wraz z rzutem karnym dla Bayernu i czerwoną kartką dla Laurenta Koscielnego po faulu na Robercie Lewandowskim. Polak podszedł do „jedenastki” i odarł „Kanonierów” z marzeń. Później na boisku była już tylko jedna drużyna, głodna goli i ponownego pokazania rywalowi, że to dla niego za wysokie progi.

W Neapolu kibice łudzili się tylko odrobinę dłużej. Drugi gol Sergio Ramosa zamknął ten mecz, w którym Włosi w pierwszej połowie nie stali wcale na straconej pozycji. Real gubił się, nie miał pomysłu na grę. Gospodarze wręcz przeciwnie – wiedzieli, co chcą osiągnąć i w jaki sposób to zrobić. Czegoś jednak zabrakło, i mimo prowadzenia nie udało się sprawić niespodzianki w starciu z jednym z faworytów rozgrywek.

Jeśli ktoś po cichu liczył na to, że wtorek zafunduje fanom piłki nożnej prawdziwe cuda, może poczuć się rozczarowany. Bayern i Real były wyraźnie lepsze w dwumeczach, pokazały, dlaczego są w ścisłej światowej czołówce i ile brakuje do niej ich przeciwnikom.

W środę dalszy ciąg emocji – Barcelona przed własną publicznością podejmie PSG, z którym przegrała na wyjeździe 0:4, a Borussia Dortmund będzie odrabiać straty z pierwszego meczu z Benficą (0:1).

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!