Sport
polskieradio.pl

Liga Mistrzów: Bolesna lekcja dla mistrza Polski

Środowy mecz Legia Warszawa - Borussia Dortmund to miało być prawdziwe święto futbolu. Liga Mistrzów wrócił do Polski, ale najlepszą drużynę w kraju czekało naprawdę wielkie wyzwanie. Wyzwanie, któremu piłkarze Besnika Hasiego nie sprostali, ulegając Borussii 0:6

Kapitalna oprawa, powiew wielkiej piłki i ogromne wyzwanie dla mistrza Polski – na to liczyliśmy w środowym starciu Legii Warszawa z Borussią Dortmund.

Status święta futbolu dla kibiców, piłkarzy i całej stołecznej ekipy jest niepodważalny, jednak gdzieś w tle były obawy o wynik. Przeciwnik z najwyższej półki, w dodatku po wtorkowym meczu, w którym Barcelona rozbiła Celtic 7:0, udzielał się lęk przed kompromitacją. I niestety, właściwie wszystkie lęki się potwierdziły.

Legia nie przystąpiła do tego pojedynku w najlepszych nastrojach, ostatnie wyniki spowodowały, że atmosfera w zespole nie jest najlepsza, w Ekstraklasie limit porażek został już wyczerpany, a trener Besnik Hasi wciąż szuka wyjścia z trudnej sytuacji i poprawy gry drużyny. W tym meczu nie było absolutnie żadnego znaku, że może być lepiej.

Nie trzeba jednak znać całej historii piłki nożnej, by przywołać dziesiątki niespodzianek, w których zespół skazywany na pożarcie skutecznie przeciwstawiał się faworytowi. Tutaj faworyt przyjechał jak po swoje, po 17 minutach rozstrzygnął losy meczu, a później dograł spotkanie spokojnie, od czasu do czasu pakując piłkę do siatki. Bez większego wysiłku, na absolutnym luzie. Legia pobiła rekord – jeszcze żaden zespół w historii Ligi Mistrzów nie stracił tak szybko tylu goli w roli gospodarza.

Trzeba było liczyć na maksymalną koncentrację, zaangażowanie i zostawienie za sobą problemów – tylko wtedy można było myśleć o przyzwoitym wyniku.

Niestety, od pierwszych minut widać było, że gospodarze nie byli przygotowani do tego, by przeciwstawić się nacierającym dortmundczykom. Przestraszeni, bez pomysłu, bez obrony, popełniając dziecinne błędy, nie sprawiając rywalom żadnych problemów w dochodzeniu do kolejnych sytuacji.

Można było spodziewać się, że będzie źle. Mało kto jednak przewidywał, że będzie aż tak fatalnie. Było oczywiste, że Borussia jest zespołem lepszym, znacznie bardziej ogranym i poukładanym. Ale nawet takiej drużynie można przeciwstawić się konsekwencją, taktyką, determinacją. W środę nie zobaczyliśmy na boisku w wykonaniu gospodarzy żadnej z tych rzeczy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!