Sport
IAR

Liga Mistrzów: Atletico Madryt rzuciło Barcelonę na kolana

Bayern Monachium i Atletico Madryt to zespoły, które w środę dołączyły do grona półfinalistów tegorocznej Ligi Mistrzów. Drużyna z Madrytu w wielkim stylu pokonała obrońcę tytułu, FC Barcelonę.

Zadyszka Barcelony to fakt czy tylko pobożne życzenie Atletico, które w tym upatruje swojej szansy przez rewanżowym spotkaniem z „Dumą Katalonii” – zastanawiano się przed środowym meczem. Okazało się, że prawdziwa była pierwsza opcja.

Simeone przegrał 7 ostatnich spotkań z Barceloną, a przełamanie tej fatalnej serii przyszło w najważniejszym momencie z możliwych. Charyzmatyczny, pełen pasji trener triumfuje, bo budowa tej drużyny, która potrafi rzucać wyzwanie zarówno „Dumie Katalonii”, jak i Realowi Madryt, to osiągnięcie godne najwyższego szacunku.

Waleczność, determinacja, serce do gry i charakter – w tych elementach Atletico widziało swoją szansę i w pełni ją wykorzystało. Simeone wykonał na Estadio Vincente Calderon gigantyczną pracę, a triumf w Lidze Mistrzów byłby jej zwieńczeniem. W środę wieczorem postawił kluczowy krok do tego celu, eliminując faworyta rozgrywek.

Fantastyczna obrona – firmowy znak drużyny – działała bez zarzutu, zatrzymując plejadę gwiazd Barcelony, z wielkim przecież trio w postaci Messiego, Suareza i Neymara. Atletico pokazało, że nie musi się bać w półfinałach nikogo. Było w stanie wytrącić z rąk rywali wszystkie największe atuty. Gwiazdy błyszczały dziś tylko po jednej stronie i była to ta, którą wspierały dziesiątki tysięcy kibiców na Estadio Vicente Calderon.

W drugim meczu Bayern Monachium został postraszony tylko przez chwilę. Benfica Lizbona otworzyła wynik spotkania, jednak nie udało się jej utrzymać prowadzenia. Bramka na 1:1, którą bardzo ładnym strzałem zdobył Arturo Vidal, praktycznie przesądziła losy awansu, bo nikt nie wyobrażał sobie, że gospodarze będą w stanie zdobyć dwie bramki, nie tracąc przy tym żadnej.

Drugi gol dla gości z Monachium padł po strzale Thomasa Muellera, a gospodarze odpowiedzieli jednym trafieniem, zachowując honor. Nie można w tym przypadku mówić o deklasacji, ale Bayern w dwumeczu pokazał, że potrafi wygrywać nawet, kiedy mówi się o jego słabszej formie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!