• Sport
  • 26 listopada, 2014 16:31

Liga Mistrzów – Arsenal powalczy o awans do kolejnej fazy

Poważnie osłabiony Arsenal Londyn zmierzy się na własnym terenie z Borussią Dortmund. W ekipie Kanonierów zabraknie między innymi Wojciecha Szczęsnego, który nabawił się urazu w ligowym pojedynku z Manchesterem United.

PAP
Liga Mistrzów – Arsenal powalczy o awans do kolejnej fazy

Po piątej serii spotkań awans zapewniony mają Barcelona, Paris Saint Germain, Chelsea, Bayern Monachium, Porto i Szachtar. Wcześniej prawo gry w dalszej fazie Ligi Mistrzów wywalczyły też Real Madryt i Borussia Dortmund.

We środę o awans powalczą piłkarze Arsenalu. Podopieczni Arsene’a Wengera nie mają obecnie dobrej passy. Ostatnio wygrali pierwszego listopada, pokonując u siebie FC Burnley (3:0) w angielskiej ekstraklasie. Następnie dwa mecze ligowe „Kanonierzy” przegrali – ze Swansea City i w sobotę z Manchesterem United (oba po 1:2). W Lidze Mistrzów natomiast Arsenal przed trzema tygodniami zremisował z Anderlechtem Bruksela 3:3, mimo że prowadził już 3:0.

„Wszyscy wiemy, że ten mecz przed własną publicznością był rozczarowujący. Jednak musimy zostawić to za sobą. Jesteśmy gotowi do pokonania Borussii i zapewnienia sobie miejsca wśród 16 najlepszych drużyn” – powiedział Szczęsny, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Borussia, która zaskakująco słabo spisuje się w Bundeslidze (zajmuje 16. miejsce), rewelacyjnie radzi sobie w Champions League. Zespół Łukasza Piszczka i powracającego do zdrowia Jakuba Błaszczykowskiego, po czterech kolejkach prowadzi w grupie D z kompletem punktów. Arsenal ma siedem oczek i do awansu brakuje mu punktu.

„Wiemy jak mało nam brakuje, ale jeszcze tego nie osiągnęliśmy. Gramy przed własną publicznością i jestem przekonany, że możemy awansować prezentując odpowiedni poziom i jakość” – ocenił bramkarz reprezentacji Polski, który w spotkaniu z Manchesterem United nabawił się urazu biodra i nie wiadomo, czy w środę będzie w stanie zagrać.

W pierwszej kolejce fazy grupowej „Kanonierzy” przegrali w Dortmundzie 0:2.

„W poprzednim sezonie przegraliśmy z Borussią na własnym boisku, a wygraliśmy na wyjeździe. Wierzę, że teraz może być odwrotnie” – dodał Szczęsny.

W drugim spotkaniu w grupie D Anderlecht Bruksela podejmie Galatasaray Stambuł.

Również w środę awans może sobie zapewnić Atletico Madryt (9 pkt). Żeby być tego pewnym podopieczni Diego Simeone muszą pokonać na własnym boisku Olympiakos Pireus, który ma na koncie trzy punkty mniej. Jednak sześć punktów ma na koncie również Juventus Turyn, który w drugim meczu grupy A zmierzy się na wyjeździe z FF Malmoe (3 pkt), gdzie występuje Paweł Cibicki. W przypadku zwycięstwa „Starej Damy” i porażki Atletico, przed ostatnią kolejką trzy zespoły miałyby po dziewięć punktów.

W grupie B wiele zależy od Realu Madryt (12 pkt), który w poprzedniej kolejce zapewnił sobie awans, ale w środę zagra na wyjeździe z drugim w tabeli FC Basel (6 pkt). Szwajcarskiemu zespołowi do zapewnienia sobie promocji z grupy nie wystarczy pokonanie „Królewskich”, ponieważ musi liczyć też na remis Łudogorca Razgrad z Liverpoolem (oba zespoły mają po trzy punkty).

Z kolei Bayerowi Leverkusen (9 pkt), gdzie występuje Sebastian Boenisch, do awansu z grupy C może wystarczyć tylko remis z AS Monaco (5 pkt). Żeby jednak być pewnym gry w 1/8 finału, niemiecki zespół powinien wygrać. Bowiem Zenit St. Petersburg i Benfica Lizbona mają po cztery oczka i wciąż zachowują szanse na awans.

PODCASTY I GALERIE