Liga Europy: Sevilla blisko finału, emocje w Kijowie

Sevilla, której piłkarzem jest Grzegorz Krychowiak, jest bliska występu w finale Ligi Europejskiej w Warszawie. Do czwartkowego meczu wyjazdowego z Fiorentiną przystąpi z trzybramkową zaliczką (3:0). Emocje szykują się w starciu Dnipro z Napoli. We Włoszech było 1:1.

PAP
Liga Europy: Sevilla blisko finału, emocje w Kijowie

Fot. PAP

Piłkarze Sevilli bronią trofeum sprzed roku i są na dobrej drodze, aby w czwartek zapewnić sobie awans do finału. Zupełnie inne nastroje panują w Fiorentinie, która potrzebuje niemal sportowego cudu.

„Wiemy, jak trudne zadanie nas czeka, ale to nie jest niemożliwe. Własny stadion był naszą siłą w poprzednich latach, a w czwartek będziemy potrzebować kibiców jeszcze bardziej niż kiedykolwiek” – podkreślił dyrektor sportowy Fiorentiny Daniele Prade.

W ekipie Sevilli jedną z ważniejszych postaci jest Grzegorz Krychowiak, który po pierwszym meczu półfinałowym zebrał sporo pochwał. Pomocnik reprezentacji Polski od ponad tygodnia występuje w masce ochronnej. To efekt złamanego nosa. Kontuzji doznał podczas ligowy meczu z Realem Madryt (2:3) po zderzeniu z Sergio Ramosem.

„Nos złamany, ale nie przeszkodzi mi to ukończyć sezon. Finał LE w Warszawie i awans do Ligi Mistrzów. To są moje cele” – napisał Krychowiak na portalu społecznościowym jeszcze przed pierwszym meczem z Fiorentiną.

Zwycięzca tegorocznej edycji LE – po raz pierwszy – zapewni sobie udział w Lidze Mistrzów.

Mimo solidnej zaliczki trener Sevilli Unai Emery nie lekceważy Fiorentiny przed meczem na Stadio Artemio Franchi.

„Mamy oczywiście dobry wynik, ale nie stracimy szacunku do rywala. Zdajemy sobie sprawę, że jeszcze nie jesteśmy w finale” – zastrzegł Emery.

W drugim półfinale Dnipro Dniepropietrowsk zagra w Kijowie z SSC Napoli. We Włoszech gospodarze mieli zdecydowaną przewagę i wiele sytuacji podbramkowych. Prowadzili 1:0, jednak w końcówce meczu stracili gola. Sędzia uznał trafienie dla gości, choć – jak pokazały wyraźnie powtórki telewizyjne – strzelec gola Jewhen Selezniow był na pozycji spalonej.

Dnipro ma przed rewanżem korzystny wynik, ale rywale bardziej znanych piłkarzy, dlatego trudno wskazać faworyta. Trener Napoli Rafael Benitez wciąż ma szansę na kolejny triumf w europejskich pucharach. W 2004 roku wywalczył z Valencią Puchar UEFA (obecnie LE), w 2005 roku triumfował z Liverpoolem w Lidze Mistrzów, a w 2013 roku z Chelsea w Lidze Europejskiej.

„Każdy z nas wie, o co gramy. Zwycięstwo zwiększyłoby prestiż Dnipro w Europie” – przyznał Selezniow, który w 2009 roku triumfował w tych rozgrywkach z Szachtarem Donieck.

Kategorie