Księga rekordów Guinessa uznała wyczyn sportowca z Wileńsczyzny

Polak pochodzący z Wileńszczyzny, Valerjan Romanovski, który przejechał 748 km w 48 godzin, został oficjalnie zarejestrowany w księdze rekordów Guinness. Przejazd zadedykował chorym na nowotwory krwi.

zw.lt

Valerjan Romanovski, rekordzista Guinnessa w nieprzerwanej jeździe rowerem górskim, pochodzi spod wileńskich Gudel. Do Polski wyjechał w 1992 roku na studia i już został. Obecnie mieszka w Busku w województwie świętokrzyskim. W ubiegłym roku przejechał 748 km w 48 godzin, bijąc tym samym rekord Guinessa w nieprzerwanej jeździe rowerem górskim.

„Sport towarzyszy mi od najmłodszych lat. Mieszkając na Litwie uprawiałem lekkoatletykę. Kolarstwo zacząłem uprawiać będąc już w Polsce” – mówi kolarz.

Mając 26 lat Romanovski zdobył pierwszy medal na Mistrzostwach Polski w kategorii Masters. Następnie, z dużym sukcesem, zaczął startować w ultramaratonach w Mazovii 24 H. Kolarz czuje się dobrze zarówno na długich, jak i na krótkich dystansach.

Sportowiec nie ukrywa, że w przyszłości ma wiele planów. „Mam wiele planów i rekordów, tylko są to kosztowne projekty, w dużej mierze jest to uzależnione od tego, czy się uda pozyskać nowych sponsorów” – tłumaczy Romanovski.

Od wielu lat rowerzysta jest potencjalnym dawcą szpiku. To właśnie swój rekordowy przejazd zadedykował chorym na nowotwory krwi.

Romanovski na Litwę nie zamierza wrócić. „Na Litwie mieszka siostra, więc często ją odwiedzam, Litwa i Polska to dla mnie jedno państwo. Na stroju kolarskim z jednej strony mam flagę Polski z drugiej Litwy” – mówi sportowiec.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej