Sport
delfi.lt

Krzyżewski: Jestem Polakiem – bratem Litwinów, czyli idealnym rozjemcą

W walce o miejsca w finałach Mistrzostw Świata koszykarze reprezentacji Litwa i Stanów Zjednoczonych zapomnieli starą przypowieść: po bitwie pięścią się nie macha. Kiedy syrena końcowa ogłosiła zakończenie meczu, na parkiecie ponownie zaiskrzyły gasnące od trzeciej kwarty ambicje.

Na początku doszło do intensywnej wymiany zdań i przepychanki pomiędzy Dariuszem Ławrynowiczem a Klayem Thompsonem. Po chwili koszykarzy otoczyli brat Dariusza – Krzysztof oraz Jonas Valančiūnas, Mindaugas Kuzminskas i Andre Dummondas.

Wzburzonych graczy rozdzielać zaczął strateg obecnych Mistrzów Świata, Mike Krzyżewski.

Słynny trener podczas konferencji prasowej po meczu konflikt obrócił jednak w żart.

„Nie mam pojęcia, co się stało. Wszedłem do szatni i nagle zobaczyłem, że coś się dzieje. Jestem stary, a jeszcze do tego Polak – brat Litwinów, więc byłem idealnym rozjemcą. Przy okazji, wiemy, gdzie leży Litwa”- żartował Krzyżewski.

W tym czasie koszykarze reprezentacji Litwy ubolewali nad tym, w jaki sposób po meczu rozstali się z rywalami.

,,Nie wiem dokładnie, co się stało, ale przykro mi, że tak wyszło. To jest sport – wszyscy chcą wygrać, a ze zbyt wielkiego pragnienia zdarzą się różnie: czasem za bardzo się popychają, nie tak zareagują. Oczywiście, takich wydarzeń nie potrzebujemy, w szczególności po meczu. Zapomnijmy o tym i skupmy się na przygotowaniach do kolejnego meczu”- powiedział Martynas Pocius.

,,Podczas meczu napięcie mogło być spowodowano decyzjami sędziów, które czasem były dziwne. Dodatkowo brat przypadkowo zderzył się z Rudy Gay’em, dlatego po meczu coś eksplodowało. Ogółem walka była poprawna” – mówił Adas Juškevičius.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!