• Sport
  • 12 listopada, 2014 14:26

Kobe Bryant najczęściej pudłującym w historii NBA

Gwiazdor Los Angeles Lakers Kobe Bryant nie będzie dobrze wspominał wtorkowej serii spotkań koszykarskiej NBA. Jego zespół przegrał na wyjeździe z Memphis Grizzlies 102:107, a on sam został tego dnia rekordzistą ligi pod względem liczby... niecelnych rzutów.

PAP
Kobe Bryant najczęściej pudłującym w historii NBA

Fot. /PAP/EPA/ERIK S. LESSER

Bryant był najlepszym strzelcem zespołu – zdobył 28 punktów, ale nie pomylił się tylko przy 10 z 26 prób z gry. 36-letni koszykarz, znany z częstego atakowania kosza rywali, w całej karierze spudłował już 13 421 rzutów. Dotychczasowy rekord nieskutecznych prób należał do Johna Havlicka z Boston Celtics – 13 417.

W Dallas, gdzie Niemiec Dirk Nowitzki zdobywając 23 punkty został najlepszym zagranicznym strzelcem w historii NBA, gospodarze odnotowali jeden z najbardziej spektakularnych „powrotów” – odrobili 24-punktową stratę i wygrali z Sacramento Kings 106:98. Z tym rywalem Mavericks nie przegrali u siebie 21 kolejnych spotkań, począwszy od 2003 roku. Najskuteczniejszy w zespole gości był Rudy Gay – 26 pkt.

Drugie kolejne wyjazdowe zwycięstwo z silnym rywalem z Kalifornii, odnieśli broniący tytułu San Antonio Spurs. Nazajutrz po wygranej z Los Angeles Clippers (89:85) pokonali Golden State Warriors 113:100.

W obu potyczkach trener Gregg Popovich wystawił trójkę weteranów: Tony’ego Parkera, Manu Ginobilego i Tima Duncana. Francuski rozgrywający był liderem zespołu – 28 pkt i siedem asyst.

„Jestem dumny z postawy moich zawodników. Mecze rozgrywane dzień po dniu są szczególnie trudne dla starszych zespołów. Dziś drużyna pokazała determinację, zagrała jak zaplanowaliśmy” – powiedział Popovich.

O najstarszych w drużynie „Ostróg” wypowiedział się też szkoleniowiec gospodarzy. „Karierę zawodniczą zakończyłem 12 lat temu, a ta sama trójka czołowych graczy ligi i ich trener wciąż tu są. To szaleństwo” – zauważył z uznaniem Steve Kerr, który w przeszłości był m.in. zawodnikiem Spurs.

W ekipie Warriors, która po pięciu zwycięstwach na starcie sezonu zanotowała drugą porażkę z rzędu, wyróżnił się Klay Thompson – 29 pkt.

PODCASTY I GALERIE