• Sport
  • 15 kwietnia, 2015 15:38

Klopp odchodzi z końcem sezonu z Borussii

Juergen Klopp z końcem sezonu przestanie być trenerem piłkarzy Borussii Dortmund. Niemiecki szkoleniowiec sam poprosił klub o zwolnienie go z tej funkcji. Stanowisko piastował siedem lat.

PAP
Klopp odchodzi z końcem sezonu z Borussii

Fot. PAP

„Nie było to planowane, czy zamierzone. Po prostu poczułem, że nadszedł odpowiedni moment i nie jestem już chyba odpowiednim człowiekiem na tym miejscu. Nie mam żadnych innych propozycji i nie to mną kierowało. Nie wiem, czy podejmę pracę po tym sezonie. Może najpierw trochę odpocznę” – powiedział Klopp.

Podziękował wszystkim osobom, związanym z Borussią. „Już teraz wiem, że będę za wszystkimi tęsknił, bo przeżyłem w Dortmundzie wspaniałe chwile” – podkreślił.

Klopp kontrakt z BVB miał podpisany do 2018 roku. W tym sezonie jednak drużynie się nie wiedzie. Bardzo długo znajdowała się na dole tabeli. W rundzie rewanżowej Bundesligi ekipa, w której kadrze są Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek, zaczęła odrabiać straty, ale mimo wszystko zajmuje dopiero 10. miejsce. Do lidera Bayernu Monachium ma 37 punktów straty.

„Po wielu rozmowach doszliśmy wspólnie do wniosku, że droga, jaką wspólnie szliśmy przez ostatnie siedem lat, dobiegła właśnie końca” – dodał szef klubu Hans-Joachim Watzke.

Jak podał wcześniej tabloid „Bild”, niemiecki szkoleniowiec był na rozmowie z Watzke i miał powiedzieć, że jest już wypalony i chciałby odpocząć od futbolu.

W ciągu siedmiu lat pracy w Dortmundzie Klopp wywalczył dwa tytuły mistrzowskie (2011, 2012) i sięgnął po Puchar Niemiec (2012). W 2013 roku doprowadził drużynę, wówczas jeszcze z Robertem Lewandowskim, do finału Ligi Mistrzów. W ostatnim meczu uległa Bayernowi Monachium.

Klopp przed BVB prowadził tylko jeden klub – FSV Mainz, którego wcześniej był także zawodnikiem. Szkoleniowcem został przez przypadek. Właśnie w Moguncji świętował pierwsze sukcesy – wprowadził klub do niemieckiej ekstraklasy (2004), a dwa lata później zagrał z Mainz w Pucharze UEFA.

„Bild” twierdzi, że Borussia ma już nawet następcę, a schedę po Kloppie miałby przejąć Thomas Tuchel, który w poprzednim sezonie pracował w FSV Mainz. Przymierzany był on do Hamburgera SV, ale rozmowy zostały zerwane. Z czyjej winy, nie wiadomo. Dziennikarze niemieckiego dziennika uważają, że powodem jest właśnie BVB, które złożyło mu już propozycję. Władze z Dortmundu zaproponowały mu podobno czteroletni kontrakt opiewający na kwotę 20 mln euro.

„Nie będziemy dzisiaj komentować żadnych doniesień na temat ewentualnego następcy” – poinformował rzecznik prasowy klubu Sascha Fligge.

Od tygodni w niemieckich mediach Klopp był krytykowany. On sam przyjmował wszystkie negatywne oceny z pokorą. Ostatnio jednak zauważono, że nie ma także „chemii” między nim a piłkarzami. Po ostatniej porażce z Borussią Moenchengladbach (1:3) mówiono dużo o konflikcie trenera z byłym kapitanem Sebastianem Kehlem. Także z Watzke i menedżerem Michaelem Zorkiem dochodziło coraz częściej do różnicy zdań.

PODCASTY I GALERIE