• Sport
  • 11 sierpnia, 2015 12:11

Kilka słów o… Mazury AirShow 2015

Za nami 17-sta edycja Mazury AirShow, imprezy lotniczej odbywającej się na lądzie, wodzie i w powietrzu. Pokazy w strefie jeziora Niegocin oraz na Lotnisku Kętrzyn Wilamowo to jedna z nielicznych okazji do obejrzenia popisów pilotów w powietrzu lub obejrzenia na wystawie statycznej szeregu ciekawych konstrukcji lotniczych, w tym wodnosamolotów pływakowych i latającej łodzi SeeMax, śmigłowców, wiatrakowców i wielu, wielu innych statków powietrznych…

Materiały Prasowe

Mazury AirShow to drugie (bardziej dorosłe) wcielenie Festynu Lotniczego Mazury, organizowanego od 1999 roku. W pierwszych latach impreza odbywała się na kętrzyńskim lotnisku Wilamowo, siedzibie Aeroklubu Krainy Jezior. Jednak jak na tak piękną krainę przystało, ideą Stanisław Tołwińskiego – inicjatora i głównego organizatora była organizacja pokazów lotniczych nad taflą mazurskiego jeziora. Tym samym od kilku lat w pierwszy weekend sierpnia plaża i port w Giżycku zmieniają się w widownię dla podniebnego spektaklu. W roku 2015 przez dwa sierpniowe dni popisy wspaniałych pilotów podziwiało dookoła jeziora Niegocin około dwustu tysięcy widzów… Tylko w rejonie Giżycka i tylko w niedzielę 2 sierpnia specjaliści szacowali widzów na ok. 85 tys. osób.

Mazury AirShow zawsze towarzyszy Międzynarodowy Zlot Przyjaciół Lotnictwa, który zgromadził na lotnisku w Wilamowie kilkadziesiąt samolotów i pilotów z różnych zakątków Polski min. Niemiec, Litwy, Czech, Włoch i Francji. Większość z nich odwiedza imprezę po raz kolejny. Zarówno same maszyny, jak i lotniczą brać można spotkać podczas wystawy statycznej na lotnisku Kętrzyn Wilamowo. Kętrzyn Wilamowo jest/było również lotniskiem operacyjnym dla startujących i wracających z pokazów nad Niegocinem pilotów akrobacyjnych i uczestników bloków pokazowych.

W Giżycku na plaży oraz w „podniebnym amfiteatrze” nie brakowało atrakcji. Wśród tegorocznych atrakcji znalazły się występy zespołów akrobacyjnych, wodnosamolotów, samolotów zabytkowych i replik oraz skoki spadochronowe. W sobotę można było podziwiać między innymi czeską grupę Pterodactyl Flight, która wykonała pokaz walki w powietrzu na replikach samolotów z I Wojny Światowej, ulubieńca publiczności Uwe Zimmermanna – niemieckiego pilota, który na swojej żółtej Extrze dał niesamowity popis na giżyckim niebie. Marka Choima – pilota, solistę uczestnika Mistrzostw Polski w Akrobacji Samolotowej, którego „konikiem” są akrobacje freestyle.

Szczególnymi względami mazurskiej publiczności cieszą się wodnosamoloty. Jest to sympatia odwzajemniona – niemieckie, i nie tylko, załogi cumowały po swoim pokazie wodnosamolot przy plaży i razem z publicznością przez wszystkie bloki pokazowe oglądały niezwykłe, zapierające dech w piersiach podniebne akrobacje oraz korzystały z uroków i możliwości Mazur.

W tym roku nie dopisały obiecane i zapowiedziane w materiałach informacyjnych samoloty – statki Sił Powietrznych RP. Nie dotarł śmigłowiec z SAR Marynarki Wojennej jak również nie doleciały oczekiwane przez widzów Su 22 .Przyczyny takiego niewykorzystania mazurskich pokazów lotniczych dla znakomitej promocji Sił Zbrojnych – wyjaśnimy w rozmowie Komitetu Honorowego z nowym Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Zaprezentował się tylko śmigłowiec SW-4 „Puszczyk’, który w sobotnich pokazach skromnie reprezentował Siły Powietrzne podczas tegorocznej edycji. SW–4 przybył do nas z Dęblina, gdzie na co dzień służy do treningów w wyszkoleniu pilotów.

Zwieńczeniem pierwszego dnia imprezy był tradycyjny pokaz sztucznych ogni w scenerii jeziora Niegocin molo portu Żeglugi Mazurskiej.

W niedzielnym bloku finałowym, oprócz wyczekiwanego przelotu największego polskiego samolotu transportowego C – 130 „Herkules”, który przybył do nas z 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego w Powidzu i dał niesamowitą możliwość bliskiego przyjrzenia się tej ogromnej konstrukcji, można było ponownie zobaczyć część uczestników Mazury AirShow 2015. Wspaniały popis dała także dwa bliźniacze wiatrakowce, czyli „57 –my Team”, zespół daje zawsze niezapomniany pokaz figur, których nie jest w stanie wykonać żaden samolot. Prawdziwą „perełką” tegorocznej edycji Mazury AirShow, wszystkich bloków pokazowych była francuska grupa akrobacyjna Patrouille Reva na trzech samolotach o bardzo nietypowej konstrukcji, wzbudzającej podziw oraz zaskoczenie pośród kilkudziesięciotysięcznej publiczności.

Po kilku latach przerwy ponownie na mazurskich pokazach zaprezentowali się piloci akrobacyjni z Litwy na 2 samolotach JAK 52 i jednym JAK 50. W tej ekipie był planowany udział byłego Prezydenta Litwy (Rolandas Paksas) ale ze względu na inne niespodziewane sprawy polityczne zstąpił go pilot rezerwowy.

17 – nasta edycja Mazury AirShow już za nami. W przyszłym roku zapowiada się równie emocjonująca „pełnoletnia” edycja pokazów. Z pewnością zagoszczą na niej świetni piloci, zespoły akrobacyjne, skoczkowie spadochronowi oraz niezwykłe maszyny. I już dzisiaj organizatorzy odpowiadają na pytanie o przyszły rok „Tak! Tradycyjnie pierwszy weekend 6-7 sierpnia 2016 oczekujemy miłośników Mazur i mazurskich pokazów lotniczych. Już dziś wszystkich zapraszamy!”

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej