• Sport
  • 4 listopada, 2014 6:00

Karol Dąbrowski przed sezonem: Zwrócę uwagę na strzelanie

Norweski ośrodek narciarski w Sjusjøen będzie ostatnim przystankiem litewskiej reprezentacji biatlonowej przed nowym sezonem, który rozpocznie się 30 listopada biegiem sztafet mieszanych w szwedzkiej miejscowości Östersund.

Karol Dąbrowski przed sezonem: Zwrócę uwagę na strzelanie

Fot. Andrey Ivanov

„To ostatni przygotowawczy obóz przed pierwszymi pucharami świata, ostatnie przygotowania fizyczne. Osobiście będę zwracał większą uwagę na strzelanie, żeby wszystko doszlifować, maksymalnie dopiąć na ostatni guzik i jak można najlepiej przygotować się do pierwszych startów” – powiedział zw.lt Karol Dąbrowski.

Polak z Niemenczyna, który tym latem cieszył wszystkich zdobytymi medalami na mistrzostwach Litwy, pozytywnie ocenia swoje dotychczasowe przygotowania, a najbardziej się cieszy, że udało się uniknąć kontuzji. „Ciężko coś na tym etapie powiedzieć, ale, mam nadzieję, wszystko powinno być OK” – skromnie dodał biatlonista.

Sytuacja kadrowa – odejście Diany Rasimovičiūtė i przyjście Vytautasa Stroli, to te kwestie najbardziej elektryzowały fanów tej zimowej dyscypliny przed nowym sezonem. Młoda biatlonistka, która jeszcze w czerwcu ogłosiła zakończenie kariery, tak naprawdę ze sportem się nie pożegnała i startowała w letnich mistrzostwach, chociaż lepszych wyników nie osiągnęła. Rasimovičiūtė wzięła również udział w ostatnim zgrupowaniu w Austrii, dlatego jej starty w pucharze świata ciągle zostają kwestią otwartą.

Z kolei Strolia, który do biatlonu przeniósł się z biegów narciarskich, konsekwentnie realizuje swoje treningi, skupiając się przede wszystkim na strzelaniu. Nowy „nabytek” litewskiej kadry w nowej wodzie jest dopiero trzeci miesiąc i trudno jest od niego oczekiwać celnych strzałów.

„Postęp na pewno jest. Bardzo się stara, dużo pracuje na strzelnicy samodzielnie, dlatego jestem tylko dobrej myśli i sądzę, że jego wysiłek i starania będą wynagrodzone. Pracować jednak jest nad czym i to niemało. Niektórzy z nas trenują już po 6-10 lat i mamy czasami problemy ze strzelaniem, a co chcieć od człowieka, który strzela od tak niedawna” – o koledze z zespołu mówi Karol Dąbrowski.

Oprócz przyjścia Vytautasa Stroli i perypetii z Dianą Rasimovičiūtė, kadra od przeszłego sezonu zostaje bez większych zmian. Sportowcy uniknęli kontuzji i na otwarcie rozgrywek 30 listopada w Östersund są mniej lub więcej gotowi. Karol Dąbrowski i Tomas Kaukėnas są pewniakami w starcie sztafet mieszanych, nie wiedzą jeszcze tylko, kto uzupełni drużynę ze ekipy kobiecej.

Najbliższy sezon rozpocznie okres przygotowań do olimpiady zimowej w południowokoreańskim Pyeongchangu. Jest to też cel dla Karola. Niemenczynianin woli jednak się skupić na zbliżających się zawodach.

„Mam postawione pewne cele, ale nie będę o nich głośno mówić. Żeby nie zapeszyć. Oczywiście chcę być lepszy niż w roku ubiegłym i w Pucharze Świata stabilnie lokować się w czołowej sześćdziesiątce, żeby biegać również na dochodzenie. Są jeszcze mistrzostwa świata i Europy, jednak nie chcę zawczasu odkrywać wszystkich kart” – skromnie dodaje sportowiec.

Najlepszym momentem na ocenę wyników i możliwości będzie czas po pierwszym semestrze, tzn. po pierwszych trzech etapach Pucharu Świata. Do Nowego Roku, oprócz Östersund, czekają także występy w Hochfilzen i Pukljuce. Zajmowane miejsca w Top 60 na pewno zostaną uznane za sukces.

PODCASTY I GALERIE