Sport
Roman Niedźwiecki

Jolanta Jancewicz: Karabin wydaje mi szkoła

Wilno jest stolicą litewskiego strzelectwa – w rozmowie z zw.lt powiedziała 22-letnia wilnianka Jolanta Jancewicz, która jest wielokrotną mistrzynią Litwy w zawodach strzelectwa zespołowego oraz indywidualnych - pneumatyk i mały kaliber.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze strzelectwem? Uważałem że to dość męski sport…

Czekałam na to pytanie (śmiech). Trudno powiedzieć, tak po prostu wyszło. Moim trenerem był nauczyciel wychowania fizycznego (Mirosław Leszczewski, zastępca prezesa KS Polonia – przyp. red.), który od wielu lat pracował w szkole sportowej, gdzie założył kółko strzeleckie do którego uczęszczaliśmy z bratem. Bardzo mi się to podobało. Miałam wtedy 10 lat. Dobrze mi szło, zaczęłam brać udział w pierwszych zawodach. Później otrzymałam propozycję uczęszczania do sportowej szkoły na Zarzeczu, dotychczas tam jestem.

Czy to prawda, że ten sport należy do kobiet? Tak przynajmniej mówił mi twój szkoleniowiec…

Tak. Kobiety w tym sporcie mają lepsze wyniki. Jesteśmy bardziej zdyscyplinowane i łatwiej się koncentrujemy, psychicznie również jesteśmy bardziej wytrwałe.

Kiedy zaczęłaś odnosić sukces w tym sporcie?

Pierwsze zwycięstwo przyszło dość szybko. Już na pierwszym turnieju zdobyłam pierwsze miejsce, były to mistrzostwa Wilna, później odbyły się kolejne zawody, gdzie znów byłam pierwsza, miałam dobry start.

Twoje największe wygrane?

Jestem kilkukrotną mistrzynią Litwy w zawodach zespołowych oraz indywidualnych (pneumatyk oraz mały kaliber). W 2014 roku zajęłam 53 miejsce na mistrzostwach Europy w małym kalibrze w Niemczech.

Czy jak strzelasz z karabinu to możesz także strzelać i z pistoletu?

Nie. Jeżeli planujesz poważnie uprawiać strzelectwo musisz się określić z jakiej broni chcesz strzelać. Każda broń ma inne podejście, więc trzeba wybierać, bo inaczej to jakby uprawiać dwa różne sporty, nie ma sensu.

Jakie trudności są związane z awansem do reprezentacji?

Aby trafić do reprezentacji trzeba uprawiać ten sport od małych lat, ponieważ im jesteś starszy, tym większa jest konkurencja. Jeżeli zaczynasz uprawiać ten sport w wieku np. 20 lat, to raczej nie masz szans, żeby coś osiągnąć. Najwyżej jesteś super utalentowany. Od dłuższego czasu należę do reprezentacji. Najpierw byłam w kadrze juniorów, obecnie należę do seniorów. Strzelectwo to sport ludzi dojrzałych, więc kadra seniorów liczy się od lat 20 w odróżnieniu od innych sportów gdzie do podstawowej kadry można trafić już w wieku 16 lat.

Właśnie, a jak jest z limitem wiekowym?

W strzelectwie niema żadnego limitu i na tym polega całe piękno i niepowtarzalność tego sportu. Strzelectwo można uprawiać w wieku 60, 70 a nawet 80 lat.

Jak często masz treningi?

Aby coś osiągnąć musisz trenować codziennie, czasami nawet w sobotę przychodzimy na trening. Kilka godzin dziennie jest obowiązkiem.

Czy zdolności strzeleckie wykorzystujesz w życiu codziennym?

Tak, na pewno. Nie strzelam oczywiście do nikogo w życiu codziennym, ale to sport, który uczy człowieka dyscypliny, determinacji, właśnie to staram się wykorzystać w życiu codziennym.

Jak bardzo ważna jest koncentracja?

Koncentracja jest podstawą tego sportu. Czasami może upłynąć sporo czasu zanim wystrzelisz po raz pierwszy. Kiedy strzelasz to jesteś tylko ty i twój cel. Nie możesz wykonywać niepotrzebnych ruchów, najmniejsze dźwięki albo czyjeś kroki mogą zdekoncentrować i wtedy trzewna wszystko zaczynać od nowa.

Zauważyłem, że strzelcy mają śmieszne i ciekawe stroje…

Dlaczego śmieszne? Są bardzo ładne i solidne. Trudno się w nich co prawda poruszać, ale to strój pomaga utrzymać się w pozycji stojącej bez urazy dla mięśni przez długi czas.

Czyli fizycznie jest to trudny sport?

Z pozoru może się wydawać, że jest to łatwy sport, ale strzelectwo wymaga sporego wysiłku fizycznego. Po zawodach jest najtrudniej, bo bolą mięśnie pleców, rąk, nóg. Mój pneumatyczny karabin waży 5,5 kg. Są także karabiny sportowe (mały kaliber), kobiece ważą 6,5 kg, męskie – 8 kg. Trzymanie takiej broni w pozycji stojącej przez 1,5 godziny wymaga wiele wysiłku. Trzeba mieć dużo cierpliwości i siły woli.

Czy jest to drogi sport?

Cena takiego ubioru sięga czasami nawet do 1 tys. euro. Strój szyje się indywidualnie, niektórzy mają jeszcze okulary, czyli dodatkowo 200-300 euro. Sam karabin kosztuje około 2 tys. euro. Uważam więc, że ten sport jest drogi.

Czy Ministerstwo Sportu przeznacza na strzelectwo jakieś fundusze?

Niestety, ale sytuacja nie jest najlepsza. Potrzebują od nas naprawdę wiele, przede wszystkim dobrych wyników na zawodach międzynarodowych, a inwestują mało. Gdy jechałam na mistrzostwa świata, to sfinansowano nam tylko start w zawodach – 170 euro, a bilety i hotel musieliśmy załatwiać sami.

A karabin też musisz kupić?

Karabin albo pistolet wydaje szkoła sportowa.

A twoja praca na strzelnicy? Na czym polega?

Odpowiadam za magazyn z bronią palną. Jestem szkoleniowcem dzieci, którzy trenują na strzelnicy, gdzie pracuję. Jeżdżę również z nimi na zawody za granicę.

Czy dużo Polaków uprawia ten sport?

Na strzelnicy, gdzie pracuję jest dużo Polaków, ale też sporo Rosjan. Nawet więcej niż Litwinów.

Jakie miasto jest stolicą litewskiego strzelectwa?

Wilno. Największą konkurencję między sobą prowadzi Wilno z Kownem. Obiektywnie rzecz biorąc Wilno jest lepsze w strzelaniu, jednak nie możemy się równać z Niemcami, którzy są bardzo dobrzy w strzelaniu. Mają absolutnie inny stosunek do tego sportu. Mają o wiele więcej motywacji, bo zawodowy strzelec w Niemczech otrzymuje za to pieniądze i może z tego żyć, u nas niestety jest inaczej, więc dla naszych strzelców to jest jak hobby, gdyż oprócz tego mają jeszcze regularną pracę.

 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!