• Sport
  • 2 czerwca, 2022 17:42

Iga Świątek nie dała żadnych szans Darii Kasatkinie: wygrała 34. mecz z rzędu

Iga Świątek po raz czwarty w tym roku nie dała żadnych szans Rosjance Darii Kasatkinie. Polka wygrała 34. mecz z rzędu na zawodowych kortach i w sobotę powalczy o tytuł w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie 2022!

sportowefakty.pl
Iga Świątek nie dała żadnych szans Darii Kasatkinie: wygrała 34. mecz z rzędu

W czwartek w półfinale Rolanda Garrosa Iga Świątek zmierzyła się z Daria Kasatkina (WTA 20), która w poprzednich rundach nie straciła seta. Polce jedyną partię urwała 19-letnia China Qinwen Zheng w IV rundzie. W walce o finał liderka rankingu zatrzymała byłą 10. rakietę globu. Raszynianka rozbiła przeciwniczkę. Było to czwarte spotkanie tych tenisistek w tym roku. W Australian Open, Dosze i Dubaju Świątek oddała Kasatkinie łącznie 11 gemów.

Początek był dosyć chaotyczny w wykonaniu obu tenisistek, które popełniały sporo błędów. W drugim gemie meczu doszło do walki na przewagi. Kasatkina odparła trzy break pointy, ale ostatecznie oddała podanie pakując bekhend w siatkę. Błyskawicznie odrobiła stratę kończącym forhendem. Świątek miała problemy z odnalezieniem swojego rytmu. Kasatkina mieszała tempo i kierunki, robiła wszystko, aby utrudnić liderce rankingu wejście w uderzenie.

Kasatkina pokazywała swoją sprytną grę, opartą na wykorzystywaniu geometrii całego kortu i nieustannym mieszaniu rytmu. Świątek uporządkowała swój tenis i zdobyła znaczącą przewagę na korcie. Dosyć spokojnie konstruowała akcje pokazując swoją dojrzałość. Starannie przygotowywała sobie pozycje i wtedy zadawała zabójcze ciosy. W czwartym gemie zmarnowała break pointa, ale w szóstym zaliczyła przełamanie pięknym forhendem.

Nie było szaleńczych ataków w wykonaniu Polki, tylko rzetelna praca na korcie, przyspieszanie w odpowiednich momentach i mądre punktowanie przeciwniczki. Świątek coraz lepiej wykorzystywała gorszy serwis Kasatkiny. Liderka rankingu poszła za ciosem w ósmym gemie uzyskała jeszcze jedno przełamanie. Seta zakończyła efektownym returnem.

W II partii Kasatkina w dalszym ciągu próbowała mieszać grę, ale to wszystko było za mało, aby wybić z rytmu fantastycznie dysponowaną Świątek. Polka wciąż była bardzo solidna w obronie i imponowała dobrymi wyborami w konstruowaniu ataków. Po błędzie forhendowym rywalki zdobyła przełamanie na 3:1. Kasatkinie brakowało argumentów i coraz gorzej funkcjonował jej serwis. Raszynianka poszła za ciosem i zaliczyła przełamanie na 5:1. Po chwili pewnie utrzymała podanie i asem przypieczętowała awans do finału.

półfinał gry pojedynczej kobiet:

Iga Świątek (Polska, 1) – Daria Kasatkina (20) 6:2, 6:1

PODCASTY I GALERIE