Hiszpania w finale mistrzostw Europy

Koszykarze Hiszpanii po zwycięstwie nad broniącą tytułu Francją 80:75 (17:20, 15:13, 16:23, 18:10, 14:9) po dogrywce jako pierwsi awansowali do finału mistrzostw Europy w Lille. Tym samym zapewnili sobie bezpośrednią kwalifikację do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

PAP

Fot. PAP

To był stojący na wysokim poziomie klasyk europejskiej koszykówki ze scenariuszem jak z najlepszych kryminałów trzymającym czytelników w napięciu do końca. Bohaterem był lider Hiszpanów Pau Gasol (Chicago Bulls), który uzyskał rekordową liczbę punktów w turnieju – 40 i miał 11 zbiórek.

Spotkały się najlepiej broniąca drużyna turnieju Francja (średnia traconych punktów – 65,4) z drugą atakującą Hiszpanią (średnia zdobycz – 85,9 pkt). Symbolicznie rywalizację uosabiali lider klasyfikacji strzelców Gasol (do czwartku średnia 23,6 pkt) i jeden z czołowych obrońców turnieju Rudy Gobert (średnia bloków – 1,9).

Francuzi, obrońcy tytułu, rozpoczęli aktywnie w ataku i po sześciu minutach prowadzili 13:6. Czas wzięty przez szkoleniowca wicemistrzów olimpijskich Sergio Scariolo spowodował większą agresywność w defensywie jego zespołu. Francuzom nie przychodziło już tak łatwo zdobywanie punktów. Po pierwszej kwarcie wygrywali 20:17.

Druga kwarta była równie zacięta. Początek należał do Francuzów, którzy po akcjach Tony’ego Parkera (San Antonio Spurs) i Mickaela Gelabale prowadzili 31:25. Lidera „Trójkolorowych” Parkera próbowali zatrzymać, bez większego skutku, Sergio Llull i Sergio Rodriguez. Końcówka to dobra gra do Hiszpanów, którzy po pięciu z rzędu punktach zdobytych przez Rudy’ego Fernandeza prowadzili 32:31. To jednak gospodarze prowadzili minimalnie do przerwy 33:32, mając wyraźną przewagę w zbiórkach (23:15).

Po trzech kwartach gospodarze mieli 56 punktów, a wicemistrzowie olimpijscy 48. W ostatniej części defensywa strefowa Hiszpanów pozwoliła na odrobienie strat. Główną rolę w ataku odegrał Gasol. Po jego efektownym wejściu pod kosz oraz bloku na Gobercie (Utah Jazz) w kolejnej akcji Hiszpania prowadziła 62:61 na trzy minuty przed końcem.

Punkty Gasola i wejście Sergio Rodrigueza pod kosz dało wicemistrzom olimpijskim prowadzenie 66:63, gdy zegar wskazywał 16,6 s do zakończenia kwarty. Po czasie wziętym przez szkoleniowca Francji Nicolas Batum (Portland Trail Blazers) trafił zza linii 6,75 m doprowadzając do dogrywki.

W niej były trzy remisy, ale decydujące akcje należały do bohatera meczu Gasola. Gwiazdor NBA dwukrotnie umieścił po zbiórkach piłkę w koszu efektownymi wsadami i Hiszpania na 18,3 s przed końcem dodatkowego czasu gry prowadziła 78:75. Sfaulowany Batum nie wykorzystał żadnego z trzech rzutów wolnych, a mecz kolejnym wsadem zakończył 35-letni Gasol. Publiczność zamilkła, a koszykarze z Półwyspu Iberyjskiego oszaleli ze szczęścia. Wywalczyli po raz dziewiąty finał ME, a przy okazji bezpośredni awans na igrzyska w Rio de Janeiro.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej