• Sport
  • 9 października, 2014 16:54

Formuła 1 – w Soczi ostatnie przygotowania do Grand Prix Rosji

W Soczi dobiegają końca przygotowania do pierwszego w historii Federacji Rosyjskiej weekendu z Formułą 1. Jego kulminacją będzie niedzielny wyścig o Grand Prix Rosji, 16. z 19 eliminacji mistrzostw świata F1 2014 roku.

PAP
Formuła 1 – w Soczi ostatnie przygotowania do Grand Prix Rosji

Fot. PAP/EPA / JENS BUETTNER

Organizatorzy spodziewają się, że w niedzielę na trybunach toru w Parku Olimpijskim zasiądzie ponad 46 tys. widzów, a w ciągu trzech dni – według nich – przez autodrom w Adlerze koło Soczi przewinie się ponad 100 tys. miłośników Formuły 1.

W boksach poszczególnych ekip trwa przedstartowa krzątanina. Na miejscu są już kierowcy i personel wszystkich stajni. Bolidy i sprzęt potrzebny do przeprowadzenia wyścigu dostarczono sześcioma samolotami transportowymi Boeing-747, które przyleciały z Japonii, gdzie 5 października odbyły się poprzednie zawody F1. Pierwszy trening zaplanowano na piątek na godz. 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 w Polsce).

Tor Sochi Autodrom, nazywany też Trasą w Parku Olimpijskim, wkomponowany jest w obiekty 22. Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które w lutym tego roku odbyły się w tym kurorcie nad Morzem Czarnym. Został zaprojektowany przez inżyniera i byłego kierowcę wyścigowego Hermanna Tilkego. Wcześniej zaprojektował on tory w Austin w Teksasie (USA) oraz Korean International Circuit w Korei Południowej.

Kierowcy wystartują sprzed stadionu „Fiszt”, na którym odbyły się ceremonie otwarcia i zamknięcia zimowej olimpiady. Tam też usytuowana jest meta. Przejadą koło toru do łyżwiarstwa figurowego, hali do hokeja na lodzie i areny do łyżwiarstwa figurowego. Część trasy – 1,7 km – prowadzi drogami publicznymi. Jedno okrążenie liczy 5,872 km. Jest to trzeci pod względem długości tor w kalendarzu F1 na 2014 rok – dłuższe są tylko Spa-Francorchamps w Belgii i Silverstone w Wielkiej Brytanii.

Trasa jest bardzo szybka i techniczna. Kierowcy mają do pokonania 18 zakrętów (12 prawych i 6 lewych), w tym dwa 90-stopniowe. Eksperci oceniają, że na 650-metrowej prostej startowej bolidy mogą się rozpędzić do 320 km/h. Wyścig będzie liczyć 53 okrążenia, tj. 309,732 km.

Budowa toru pochłonęła 325 mln USD. To prawie dwukrotnie więcej, niż zakładały wstępne szacunki 178 mln dolarów.

Biletów na niedzielny wyścig w kasach nie ma już od dawna. Najtańsze kosztowały 5 tys. rubli (125 dolarów). Najdroższe – na Poziom 5 Prime – 49 tys. rubli (1 225 USD). Za wejściówki na Trybunę Główną wzdłuż prostej startowej trzeba było zapłacić od 23 tys. do 30,5 tys. rubli (od 575 do 762,5 dolarów).

Pierwszym zawodnikiem Formuły 1, który jeszcze we wrześniu miał okazję przejechać trasę GP Rosji w Soczi, był czterokrotny mistrz świata Sebastian Vettel. „Tor jest fantastyczny. Reszta obiektu też robi wrażenie” – oświadczył. „Wydaje ci się, że jedziesz po miejskiej trasie. Porównałbym ją do Singapuru, choć w Soczi nie będziemy się ścigać w nocy. Trasa jest o wiele szybsza – jak te w Korei Płd. i Abu Zabi” – dodał Vettel.

Według niemieckiego kierowcy, na torze w Soczi widać „charakter pisma” jego architekta. „Przede wszystkim w konfiguracji zakrętów, ich promieniach. Niektóre są bardzo trudne. Jestem przekonany, że podczas wyścigu będzie wesoło” – oznajmił.

Organizatorzy weekendu z Formułą 1 w Soczi przygotowali dla kibiców również bogaty program kulturalny. Przez trzy dni w Parku Olimpijskim prezentowane będzie show lodowe „Ognie wielkiego miasta”, wyreżyserowane przez Ilję Awerbucha, srebrnego medalistę ZIO 2002 w tańcach na lodzie. W sobotę wystąpi tam legendarny amerykański muzyk łączący w swojej twórczości rock, pop i funk Lenny Kravitz. Natomiast w niedzielę zagrają dwie popularne rosyjskie grupy – Zweri (rock) i IOWA (pop-rock i soul). Na piątek zaplanowano koncert znanego rosyjskiego DJ Leonida Rudenki.

Wyścig w Soczi odbędzie się w 100 lat po pierwszym samochodowym Grand Prix Rosji, rozegranym 7 czerwca 1913 roku w Petersburgu. Wygrał wtedy Gieorgij Suworin w samochodzie Benz 29/60 hp. 31 maja 1914 roku w mieście nad Newą odbył się jeszcze jeden wyścig o GP Rosji – zwyciężył Willy Scholl za kierownicą Benza 55/150 hp.

Próby włączenia Rosji do kalendarza Formuły 1 podjęto już w latach 80. Sprzyjał temu ówczesny przywódca ZSRR Leonid Breżniew, który był wielkim miłośnikiem samochodów. Pierwszy wyścig o Grand Prix ZSRR miał się odbyć w 1983 roku w Moskwie. Trasę wytyczono przez Worobiowe Gory i Łużniki; dwukrotnie miała przecinać rzekę Moskwę. Ostatecznie plany te legły w gruzach z powodu różnych barier biurokratycznych, a pierwszy wyścig F1 w dawnym bloku wschodnim – o Grand Prix Węgier – zorganizowano w 1986 roku w Budapeszcie.

Pomysł Berniego Ecclestone’a, by Formuła 1 zawitała do Rosji udało się urzeczywistnić dopiero w 2010 roku. Szef F1 i ówczesny premier FR Władimir Putin podpisali umowę, zgodnie z którą w Rosji w latach 2014-20 odbędzie się siedem wyścigów eliminacyjnych mistrzostw świata Formuły 1. Umowa przewiduje możliwość zorganizowania jeszcze pięciu GP po 2020 roku.

Jak podał dziennik „Wiedomosti”, za możliwość przeprowadzenia każdego wyścigu strona rosyjska będzie płacić co roku firmie Ecclestone’a 40 mln dolarów.

Weekend z F1 w Soczi odbędzie się, nie bacząc na protesty międzynarodowych organizacji broniących praw człowieka i wielu zachodnich polityków, domagających się zbojkotowania Grand Prix Rosji z powodu jej agresywnej polityki wobec Ukrainy.

„Sankcje nie wpływają na nas. To, co robimy, nie jest nielegalne. Zaprosił nas naród rosyjski” – oświadczył 83-letni Ecclestone. „GP Rosji nie ma nic wspólnego z polityką” – podkreślił, zapowiadając swój przyjazd. Do Soczi na weekend z F1 wybiera się też Putin.

Po GP Rosji w kalendarzu F1 pozostaną jeszcze trzy wyścigi: o GP USA – 2 listopada, GP Brazylii – 9 listopada i GP Abu Zabi – 23 listopada.

PODCASTY I GALERIE