• Sport
  • 19 czerwca, 2014 15:16

Formuła 1 – w niedzielę Grand Prix Austrii po jedenastu latach przerwy

W niedzielę 22 czerwca, po jedenastu latach przerwy, zostanie rozegrany wyścig Formuły 1 o Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring. Ostatni w 2003 roku wygrał Niemiec Michael Schumacher w barwach Ferrari.

PAP
Formuła 1 – w niedzielę Grand Prix Austrii po jedenastu latach przerwy

Fot. PAP/ EPA

Dawny tor Osterreichring, znajdujący się niedaleko miasta Zeltweg, został zmodernizowany w połowie lat 90 według projektu Hermanna Tilke. Obiekt, na którym wprowadzone zostały rygorystyczne normy bezpieczeństwa FIA, od 1997 do 2003 roku gościł teamy Formuły 1. Pierwszy wyścig, w 1997, wygrał Jacques Villeneuve.

W wyścigu w 2003 roku dwukrotnie przerywany start. Powodem były problemy z uruchomieniem silnika Toyoty Cristiano da Matty. Zwyciężył Schumacher, pomimo groźnej „przygody” do jakiej doszło w boksie. Mechanikom Ferrari zaciął się wąż tankujący i doszło do zapalenia się paliwa. Na szczęście pożar został błyskawicznie opanowany, Niemiec po tym incydencie wyjechał na tor jako trzeci, ale później miał sporo szczęścia. Udało mu się wyprzedzić Fina Kimiego Raikkonena, a awaria bolidu Juana Pablo Montoi dała mu awans na pozycję lidera.

Niedzielny wyścig zapowiada się ciekawie, gdyż nowy tor jest prawie dla wszystkich zawodników zupełnie nieznany. W ubiegłym roku testy przeprowadzili nań tylko kierowcy teamu Red Bull, ale nie jeździli bolidami tylko innymi samochodami wyścigowymi. Zachwycony był Australijczyk Mark Webber, który po sezonie 2013 rozstał się z F1 i aktualnie startuje w Pucharze Porsche.

W sezonie 2014 sytuacja w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1 jest stabilna. Z siedmiu rozegranych wyścigów, w sześciu triumfowali kierowcy ekipy Mercedes GP, Brytyjczyk Lewis Hamilton stawał na najwyższym stopniu podium cztery razy, jego partner Niemiec Nico Rosberg – dwa razy.

Atutem Hamiltona i Rosberga jest silnik ich bolidów. Nowa jednostka zdecydowanie przewyższa inne motory przygotowane na sezon, Mercedesy na odcinkach prostych bez problemów wyprzedzają rywali.

PODCASTY I GALERIE