• Sport
  • 17 grudnia, 2015 11:36

FNTT w siedzibie Litewskiej Federacji Piłki Nożnej i domu prezydenta

Funkcjonariusze Służby ds. Badań Przestępstw Finansowych (FNTT) zrewidowali siedzibę Litewskiej Federacji Piłki Nożnej (LFF) oraz dom jej prezydenta Juliusa Kvedarasa. Tę informację potwierdził dyrektor FNTT Kęstutis Jucevičius.

zw.lt
FNTT w siedzibie Litewskiej Federacji Piłki Nożnej i domu prezydenta

Fot. Aleksander Sudujko

Kęstutis Jucevičius agencji BNS powiedział, że rewizji dokonano również w kilku prywatnych firmach, związanych z LFF. Jak mówił, już od miesiąca trwa wstępne dochodzenie w sprawie „roztrwonienia dochodów”. Mówi się o „milionowych kwotach”.

„Badamy możliwą sprawę roztrwonienia pieniędzy przez Litewską Federację Piłki Nożnej (…) Są to miliony, ale dokładnych kwot nie mogę teraz podać”- powiedział szef Służby ds. Badań Przestępstw Finansowych. Dodał jednak, że na razie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.

Po tym jak w tym tygodniu opozycja wezwała do zatrzymania finansowania Litewskiej Federacji Piłki Nożnej, premier Algirdas Butkevičius ogłosił, że zamierza zwrócić się do Działu Sportu i Wychowania Fizycznego w sprawie sytuacji w LFF.

„Premier polecił przeanalizować sytuację w LFF, a następnie podjąć decyzję w sprawie finansowania” – powiedziała we wtorek rzeczniczka premiera Evelina Butkutė – Lazdauskienė. Wcześniej będący w opozycji liberałowie wyrazili swoje stanowisko i zarządzali wstrzymania wspierania federacji do czasu, aż wybierze nowe przejrzyste władze.

W ubiegłym tygodniu w Wilnie odbyła się konferencja prasowa, podczas której grupa miłośników piłki nożnej z legendą litewskiego futbolu Valdasem Ivanauskasem na czele przedstawiła plany zmian w Litewskiej Federacji Piłki Nożnej (LFF). Federacja od pewnego czasu przebywa w kryzysie, a jej obecny prezydent Julius Kvedaras jest oskarżany o powiązania z mafią.

„Przestępcza działalność LFF w litewskiej piłce nożnej” – w konferencji pod tak dźwięczną nazwą udział wzięli również były piłkarz litewskiej reprezentacji młodzieżowej i sygnatariusz Aktu Przywrócenia Państwa Litewskiego Czesław Okińczyc, biznesmeni Raimondas Karpavičius i Arūnas Šuika oraz politolog Laurynas Kasčiūnas.

„Nawet jeżeli Kvedaras pracuje dla litewskiego futbolu, to jego wizerunek pozostawia wiele do życzenia. Tego już nie zmienimy i dlatego ani politycy, ani ludzie biznesu nie będą inwestowali w litewską piłkę nożną, dopóki Kvedaras będzie pełnił swoją funkcję.” – mówił w wywiadzie dla Lietuvos Rytasu Okińczyc.

PODCASTY I GALERIE