• Sport
  • 10 lutego, 2015 13:57

FIFA potwierdziła czterech kandydatów na szefa tej organizacji

Komisja Wyborcza FIFA potwierdziła w poniedziałek kandydatury czterech osób na szefa światowego futbolu. Obok obecnie urzędującego Seppa Blattera o stanowisko ubiegają się - zgodnie z zapowiedzią - Luis Figo, Michael van Praag i książę Ali Bin Al-Hussein.

PAP
FIFA potwierdziła czterech kandydatów na szefa tej organizacji

Fot. PAP

Wybory odbędą się 29 maja. W poniedziałek potwierdzono poprawność wszystkich potrzebnych dokumentów czterech kandydatów. Blatter ubiega się o piątą kadencję, ale po raz pierwszy od 13 lat Szwajcar ma kontrkandydatów.

Każdy z kandydatów musiał być zgłoszony przez swoją macierzystą federację i uzyskać poparcie czterech szefów innych krajowych związków. Prezes PZPN Zbigniew Boniek udzielił poparcia Figo.

Portugalczyk, były piłkarz m.in. Barcelony i Realu Madryt, nie ma większego doświadczenia jako działacz sportowy. We wstępnych deklaracjach zamierza poprawić atmosferę wokół FIFA.

W Amsterdamie kampanię wyborczą rozpoczął natomiast prezes holenderskiej federacji Van Praag. Obiecuje m.in. modernizację struktur FIFA, poszerzenie mistrzostw świata z większą liczbą miejsc dla krajów pozaeuropejskich oraz zatrudnienie Blattera jako doradcy. Holender może liczyć na poparcie krajowych federacji m.in. Belgii, Szwecji, Szkocji, Rumunii i Wysp Owczych.

Zdecydowanym przeciwnikiem obecnego szefa FIFA jest prezes jordańskiej federacji 39-letni książę Ali Bin Al-Hussein, który w FIFA jest wiceprezesem.

Z kolei Blatter, który 10 marca skończy 79 lat, pracę w piłkarskiej centrali rozpoczął w 1975 roku jako dyrektor techniczny. W latach 1981-98 pełnił funkcję sekretarza generalnego. Nieprzerwanie rządzi piłkarską centralą od 1998 roku, kiedy to wygrał z Lennartem Johanssonem (zdobył 111 głosów przy 80 Szweda). W kolejnych latach Szwajcar tylko umacniał swoją pozycję. W 2002 roku bardziej zdecydowanie pokonał Kameruńczyka Issę Hayatou (139-56).

W 2007 roku wygrał przez aklamację. Przed czterema laty również nie miał rywala. W głosowaniu uzyskał 186 głosów na 203 możliwe. Wówczas zapowiadał, że nie będzie się starał o reelekcję. Jednak we wrześniu oficjalnie poinformował, że będzie się ubiegał o piątą kadencję.

Wybory w 2011 roku odbywały się w cieniu korupcyjnych skandali. Z wyścigu wycofał się jedyny kontrkandydat – szef Azjatyckiej Federacji (AFC) Mohamed bin Hammam. Katarczyk w obliczu podejrzeń o próbę kupienia sobie głosów zrezygnował ze startu w wyborach. Natomiast Komisja Etyki FIFA zawiesiła go w prawach członka FIFA.

Oskarżeń nie uniknął i sam Blatter. Bin Hammam zarzucił mu, że wiedział o próbach korupcji członków Komitetu Wykonawczego przed wyborem Kataru na organizatora mistrzostw świata w 2022 roku i nie podjął żadnych środków zapobiegawczych. Szwajcar został jednak oczyszczony z zarzutów.

Z powodu tych wydarzeń angielska federacja (FA) zaproponowała przesunięcie terminu wyborów, by mógł pojawić się kontrkandydat. Wniosek przepadł jednak w głosowaniu stosunkiem głosów 172-17.

PODCASTY I GALERIE