Sport
PAP

El. MŚ 2018: Piąta wygrana Szwajcarii, wpadka Holandii

Szwajcaria to jedyny zespół z kompletem zwycięstw w pięciu meczach eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. W sobotę "Helweci" pokonali Łotwę 1:0. W niedzielę mogą do nich dołączyć Niemcy. Niespodziewanej porażki doznała Holandia, a tylko punkt wywalczyła Belgia.

Szwajcarzy długo męczyli się w Genewie z Łotwą, w której składzie w drugiej połowie znalazło się dwóch piłkarzy znanych z polskiej ekstraklasy – Vladislavs Gabovs (Korona Kielce) i Vladislavs Gutkovskis (Bruk-Bet Termalica Nieciecza). Zwycięską bramkę zdobył w 66. minucie Josip Drmic, który na boisku pojawił się kilkadziesiąt sekund wcześniej.

To ważny gol dla napastnika Borussii Moenchengladbach. Dotychczas w tym sezonie 24-letni napastnik nie zdobył bramki ani w reprezentacji, ani w klubie.

„Helweci” prowadzą w tabeli grupy B z 15 punktami, mając trzy przewagi nad Portugalią, która pokonała w Lizbonie Węgry 3:0. Spotkanie sędziował Szymon Marciniak, a w składzie gości znalazł się piłkarz Pogoni Szczecin Adam Gyurcso.

Dwie bramki dla mistrzów Europy zdobył Cristiano Ronaldo, który ma już łącznie 70 trafień w drużynie narodowej, a dziewięć w eliminacjach przyszłorocznego mundialu. Drugi w klasyfikacji strzelców jest Robert Lewandowski z siedmioma golami. Kapitan biało-czerwonych będzie miał okazję powiększyć dorobek w niedzielę w Podgoricy, gdzie Polska zagra z Czarnogórą w grupie E.

Pierwszy punkt od 2005 roku, po 58 kolejnych porażkach, wywalczyła Andora. Mały kraj położony w Pirenejach zremisował u siebie bezbramkowo z Wyspami Owczymi. Wciąż jest ostatni w tabeli i ustępuje o dwa punkty Łotwie i o cztery sobotniemu rywalowi. Węgry zajmują trzecie miejsce z siedmioma „oczkami”.

Jedynym obok Szwajcarii zespołem, który w sobotę mógł odnieść piąte zwycięstwo w eliminacjach, była Belgia. Podopieczni hiszpańskiego selekcjonera Roberto Martineza nie dali jednak rady Grecji w Brukseli. Co więcej, gospodarze uratowali remis 1:1 dopiero w końcowych minutach, grając w przewadze jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Panagiotisa Tachtsidisa. Goście kończyli mecz w dziewiątkę, w piątej minucie doliczonego czasu z boiska usunięty został Giorgos Tzavellas.

Belgia wciąż jest pierwsza w grupie H. Zgromadziła 13 punktów. Grecja ma o dwa mniej, a trzecia jest Bośnia i Hercegowina (10), która wysoko pokonała przed własną publicznością Gibraltar 5:0.

Dalej sklasyfikowane są Cypr i Estonia, które zremisowały bezbramkowo w bezpośrednim spotkaniu i mają po cztery punkty. W Nikozji 90 minut rozegrał piłkarz Jagiellonii Białystok Konstantin Vassiljev. Tabelę z zerowym dorobkiem zamyka Gibraltar.

W grupie A wciąż prowadzą Francuzi, którzy nie bez problemów wygrali na wyjeździe z Luksemburgiem 3:1. „Trójkolorowi” zgromadzili 13 punktów i utrzymali trzy przewagi nad Szwecją.

Reprezentacja „Trzech Koron” rozbiła w Sztokholmie Białoruś 4:0 przy dużym udziale Emila Forsberga. 25-letni piłkarz RB Lipsk, który przejął w drużynie narodowej koszulkę z numerem 10 po Zlatanie Ibrahimovicu, zdobył w sobotę dwa gole.

Porażkę z Bułgarią poniosła słabo spisująca się ostatnio Holandia (0:2). W roli głównej wystąpił zdobywca obu bramek Spas Delew, na co dzień występujący w Pogoni, a cały mecz rozegrał pomocnik Lechii Gdańsk Simeon Sławczew. „Pomarańczowi” spadli na czwarte miejsce z siedmioma punktami, a ich sobotni rywal zgromadził dziewięć.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!