• Sport
  • 5 grudnia, 2016 0:40

Ekstraklasa piłkarska: Jagiellonia znów liderem. Bramka i asysta Černycha

Jagiellonia Białystok wygrała z Lechem Poznań 2:1 w meczu piłkarskiej ekstraklasy. Piłkarz reprezentacji Litwy Fiodor Černych, zaliczył gol oraz asystę w meczu, został również wybrany na najlepszego piłkarza meczu.

PAP
Ekstraklasa piłkarska: Jagiellonia znów liderem. Bramka i asysta Černycha

Fot. Roman Niedźwiecki

Jagiellonia utrzymała serię zwycięstw z Lechem (piąte z rzędu) i wróciła na pierwsze miejsce w tabeli piłkarskiej ekstraklasy.

Początek meczu należał jednak dla gości, którzy już w 5. min mogli objąć prowadzenie, ale strzał z bliska, choć z ostrego kąta, Darko Jevtica trafił w boczną siatkę.

Potem inicjatywę przejęła Jagiellonia, która – choć grała bez swego lidera, kontuzjowanego Konstantina Vassiljeva – skutecznie niwelowała wszystkie atuty poznanian i w 16. min objęła prowadzenie. Po rzucie wolnym Lecha piłkę szybko z własnego pola karnego wyprowadził lewą stroną reprezentant Litwy, Fiodor Černych, zagrał wzdłuż linii do Karola Świderskiego, a ten minął wychodzącego za pole karne bramkarza Lecha Matusa Putnockiego i mimo asysty obrońcy skierował piłkę do bramki.

Po zdobyciu gola białostoczanie nadal mieli inicjatywę, Lech był groźny jedynie z rzutów wolnych wrzucanych w pole karne gospodarzy. I tak zdobył wyrównującą bramkę. W doliczonym czasie pierwszej połowy Jevtic dośrodkował, a gola strzałem głową zdobył Paulus Arajuuri. Akcja była sporna, ale sędziowie ocenili, że cofający się bramkarz Jagiellonii Marian Kelemen tak złapał piłkę, że miał ją przez moment w bramce.

Po tej akcji nerwowo było jeszcze na początku drugiej połowy. W ocenie sztabu trenerskiego Jagiellonii w ogóle nie było bowiem faulu, po którym Jevtic dośrodkował na głowę Arajuuriego. Protestujący trener białostoczan Michał Probierz całą drugą część meczu oglądał z trybun, gdzie przed wznowieniem gry odesłał go sędzia Daniel Stefański.

Ta nie stała na najwyższym poziomie, choć emocji nie brakowało. Zwycięską bramkę zdobył dla Jagiellonii Černych. Po rzucie wolnym w 64. min górną piłkę w polu karnym wygrał Taras Romanczuk, a Cernych – mimo asysty dwóch zawodników Lecha – z ostrego kąta zmieścił ją tuż przy słupku i bramkarzu Lecha.

Poznaniacy mogli wyrównać; mieli ku temu kilka okazji. W 73. min dobrą sytuację miał Kamil Jóźwiak, ale piłkę w polu karnym zdołał mu odebrać Romanczuk. W 78. min Kelemen w świetnym stylu obronił strzał Radosława Majewskiego, a w 81. min ofiarna interwencja Rafała Grzyba zapobiegła zdobyciu gola przez Marcina Robaka, który był pięć metrów od bramki Jagiellonii.

Mecz został przedłużony o ponad 7 minut – w 64. min sędzia przerwał grę po wrzuceniu rac na boisko przez kibiców Lecha, ale goście wyrównać nie zdołali.

PODCASTY I GALERIE