Sport
IAR PAP

Ekstraklasa: Legia Warszawa – Lech Poznań. Derby Polski dla „Wojskowych”

Legia Warszawa wygrała z Lechem Poznań 1:0 w piątkowym meczu 31. kolejki piłkarskiej ekstraklasy w grupie mistrzowskiej. Bramkę dla „Wojskowych” zdobył Aleksandar Prijović.

Spotkanie mistrza Polski z aktualnym liderem obserwował z trybun selekcjoner biało-czerwonych Adam Nawałka. Przed pierwszym gwizdkiem uroczyście powitany został były piłkarz reprezentacji Polski i m.in. Legii Lucjan Brychczy. Dzień wcześniej został patronem jednej z trybun stadionu przy Łazienkowskiej.

Trener „Kolejorza” Jan Urban nie miał już takich problemów kadrowych jak przed spotkaniem w Poznaniu, kiedy to Legia dosyć łatwo wygrała 2:0. Piątkowy mecz był zdecydowanie bardziej wyrównany, z minimalną przewagą „Wojskowych”.

Najlepszą okazję w pierwszej połowie gospodarze mieli w 21. minucie. Fatalny błąd popełnił Paulus Arajuuri, który zbyt lekko podał piłkę do swojego bramkarza. Ten nawet nie miał szans uprzedzić Prijovica, który jednak w doskonałej sytuacji minimalnie spudłował. Trudno jednak wyobrazić sobie bardziej dogodną okazję dla napastnika.

Goście odpowiedzieli za sprawą Darko Jevtica, który w 28. minucie mocno strzelał z lewej strony boiska, ale piłka trafiła w boczną siatkę. Niespełna osiem minut później groźnie uderzał sprzed pola karnego Nicki Bille Nielsen. Jego strzał był na tyle groźny, że Arkadiusz Malarz sparował piłkę, ale nikt nie był w stanie dobić uderzenia Duńczyka.

Na przerwę gospodarze powinni jednak schodzić z prowadzeniem, ale ponownie fatalnie spudłował Prijovic.

Po zmianie stron największe zagrożenie pod bramką Legii ponownie stwarzał Bille Nielsen. Jednak w kluczowych momentach brakowało mu dokładności.

Podopieczni Stanisława Czerczesowa wyszli na prowadzenie w 62. minucie. Michał Pazdan odebrał piłkę Abdulowi Aziz Tettehowi około 40 metrów od bramki Jasmina Burica. Reprezentant Polski podał do Nemanji Nikolica, a ten do Prijovica, który już nie zmarnował trzeciej dogodnej okazji w tym meczu.

Goście byli bliscy wyrównania 10 minut później, kiedy Bille Nielsen uporał się w polu karnym z Jakubem Rzeźniczakiem, ale mając przed sobą tylko Malarza trafił w słupek.

W końcówce spotkanie Legia powinna podwyższyć prowadzenie, ale sytuacji sam na sam z Buricem nie wykorzystał tym razem Nikolic. Goście natomiast nie potrafili stworzyć bardziej klarownych sytuacji i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem Legii.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!