Sport
PAP

Copa America: Chilijczycy rozczarowani remisem z Meksykiem

Dwie bramki i asysta Arturo Vidala nie wystarczyły, aby Chilijczycy pokonali Meksyk w drugiej kolejce meczów grupy A Copa America. W poniedziałkowym meczu gospodarze mistrzostw Ameryki Południowej zremisowali z rywalami 3:3.

„Gramy z meczu na mecz coraz lepiej i mam nadzieję, że w następnym spotkaniu – z Boliwią – pokażemy na co nas naprawdę stać” – powiedział Vidal, który ma na koncie już trzy trafienia.

W pierwszej połowie Meksyk dwukrotnie obejmował prowadzenie, ale Chilijczycy za każdym razem doprowadzali do wyrównania. Najpierw Vidal popisał się piękną główką po rzucie rożnym, zaś następnie po składnej akcji zespołu i jego dośrodkowaniu bramkarza gości Jose de Jesusa Coronę pokonał – także uderzeniem głową – Eduardo Vargas.

W 54. minucie występujący w Juventusie Turyn Vidal był faulowany w polu karnym, a chwilę później sam wykorzystał „jedenastkę”. Meksykanie szybko odpowiedzieli drugim golem w tym spotkaniu Matiasa Vuoso.

„Jestem bardzo rozczarowany tym wynikiem, powinniśmy zwyciężyć” – stwierdził selekcjoner Chile Jorge Sampaoli.

Argentyńczyk bardzo żałował, że sędzia w drugiej części gry nie uznał dwóch goli dla Chile. Telewizyjne powtórki pokazały jednak, że autorzy tych trafień – Jorge Valdivia i Alexis Sanchez – nieznacznie, ale byli na spalonym.

Sampaoli podkreślił też rolę Vidala w jego zespole. „Jest naszym kluczowym zawodnikiem, gra lepiej niż podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata”.

W historii Copa America zapisał się Meksykanin Raul Jimenez, który zdobył gola na 2:1 z gospodarzami. To było trafienie nr 2400 w rozgrywkach, których pierwsza edycja odbyła się w 1916 roku.

W drugim spotkaniu uczestnicy ubiegłorocznego mundialu, piłkarze Ekwadoru ulegli w Valparaiso Boliwii 2:3 i to już ich druga porażka.

Boliwijczycy poprzednie zwycięstwo w tym turnieju odnieśli w… 1997 roku. W roli gospodarzy wygrali wtedy w rozgrywkach grupowych z Wenezuelą 1:0, Peru 2:0 i Urugwajem 1:0, w ćwierćfinale pokonali Kolumbię 2:1, w półfinale Meksyk 3:1, a dopiero w finale przegrali z Brazylią 1:3.

Do przerwy poniedziałkowego spotkania z Ekwadorem ekipa Boliwii prowadziła już 3:0. W 5. minucie bramkę strzelił kapitan zespołu Ronald Raldes, a w 18. wynik podwyższył Martin Smedberg. W 38. minucie boliwijski bramkarz Romel Quinonez obronił rzut karny wykonywany przez Ennera Valencię. Zawodnik West Ham United dwukrotnie wykonywał „jedenastkę”, najpierw zdobył gola, ale sędzia zarządził powtórkę, gdyż jeden z jego kolegów zbyt wcześnie wbiegł w pole karne.

W końcówce pierwszej części trzecią bramkę dla Boliwii uzyskał z rzutu karnego Marcelo Moreno.

Po zmianie stron odmieniony ekwadorski zespół strzelił dwie bramki – Valencia w 48. minucie i Miller Bolanos w 81., a niewiele zabrakło mu do wyrównania. Sześć minut przed końcem Christian Noboa uderzył jednak w poprzeczkę.

Ekwador poprzednią porażkę z Boliwią w Copa America poniósł w 1949 roku.

W tabeli prowadzi Chile, przed Boliwią – po 4 pkt. Trzecie miejsce zajmuje Meksyk – 2, a czwarte Ekwador – 0.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!