Sport

Chleba i igrzysk – Mocka zwycięzcą gali King of Kings

Najmłodszy i najlżejszy z walczących Litwin Julius Mocka został zwycięzcą ośmioosobowego turnieju King of Kings WGP wagi ciężkiej rozegranego w Siemens Arenie w Wilnie.

W półfinale (+93 kg) rywalizacji Julius Mocka od pierwszych sekund dyktował warunki Mołdawianinowi Stepanowi Cirlingowi, trafiając go celnie kopnięciami, a w trzeciej rundzie również ciosami w korpus. Finałowym rywalem Litwina był Tomas Hron. Czech w półfinale po trzech rundach decyzją jurorów okazał się lepszy od Michała Turyńskiego. Polak stoczył wyrównaną pierwszą rundę, jednak w drugiej i trzeciej ewidentnie zaczął przeważać Hron. Decydująca walka wagi ciężkiej była niezmiernie emocjonująca – po pierwszej wyrównanej rundzie, drugą i trzecią zgromadzona w Siemens Arenie publiczność oglądała niemal na stojąco. Rywal Mocki trzykrotnie lądował na deskach, a w trzecim liczeniu sędzia był zmuszony przerwać walkę.

„Nikt we mnie nie wierzył, ale udowodniłem, że mogę walczyć ze wszystkimi. Nawet nie wiem jak obrać w słowa to, co czuję” – nie krył zadowolenia Julius Mocka.

Ozdobą wieczoru był też pojedynek między Litwinem Sergejem Maslobojevem i Rumunem Robertem Dorinem. Walka miała się odbyć jeszcze w marcu, jednak z powodu urazu ręki Maslobojeva w półfinale z polakiem Kryspinem Kalskim, została przeniesiona do Wilna. Obaj panowie rozdzielili między sobą pierwszą i drugą rundą, a po bogatym w mocne ciosy trzecim fragmencie zakończonym decyzją jurorów, pas mistrzowski w kategorii -93 kg powędrował w ręce Sergeja Maslobojeva.

Warty uwagi był również pojedynek (-83 kg) Waldemara Kułdy, absolwenta Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego w Wilnie, z Raimondem Aukštikalnisem. Polak mocno pracował w defensywie, trzymając przeciwnika z dala od siebie długimi ciosami prostymi i wygrał decyzją sędziów. Łotysz taki werdykt przyjął z ironią i schodząc do szatni demonstrował, że to on powinien być zwycięzcą tego starcia.

W walkach wieczoru części Bushido HERO’s Series wzięło udział dwóch Polaków – Dawid Mirkowski oraz Kamil Bazelak. 17-letni Mirkowski już w pierwszej rundzie kolanem w głowę zakończył pojedynek z Litwinem Herkusem Lukošiūnasem, a Bazelak na ringu nie wytrwał nawet minuty – po 53 sekundach walki z gospodarzem Tomasem Pakutinskasem wylądował na deskach po duszeniu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!