• Sport
  • 17 czerwca, 2014 13:36

Brazylia może być pewna awansu przed pierwszym meczem Rosjan i Korei Południowej

Piłkarze Brazylii chcą pokonać we wtorek w Fortalezie Meksyk i praktycznie zapewnić sobie awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Gospodarze mogą zrealizować pierwszy cel w turnieju, zanim drużyny Rosji i Korei Południowej go... rozpoczną.

PAP
Brazylia może być pewna awansu przed pierwszym meczem Rosjan i Korei Południowej

Fot. PAP

Brazylia i Meksyk to para fazy grupowej, która dotychczas najczęściej rywalizowała ze sobą. Wtorkowe spotkanie będzie 39. w historii między tymi zespołami. Do tej pory 22-krotnie zwyciężyli „Canarinhos”, zanotowano sześć remisów, a 10 razy górą byli potomkowie Azteków.

Mundial obie ekipy zaczęły od zwycięstw – „Canarinhos” 3:1 z Chorwacją, a rywale 1:0 z Kamerunem. W obu meczach w głównych rolach wystąpili jednak sędziowie. Japończyk Nishimura podyktował kontrowersyjną jedenastkę dla gospodarzy, a Kolumbijczyk Roldan skrzywdził Meksykanów nie uznając dwóch prawidłowo zdobytych goli.

Trener Brazylii Luis Felipe Scolari przyznał, że nie zaprząta sobie głowy decyzjami sędziów. „My gramy, oni gwiżdżą. Dobrze byłoby, gdyby każdy skupił się na swojej pracy. Ja tak robię” – powiedział.

Gospodarze liczą, że do zwycięstwa znowu poprowadzi ich Neymar, który na inaugurację strzelił dwa gole. Z kolei z powodu kłopotów zdrowotnych w składzie może zabraknąć napastnika Hulka.

Pierwszy gwizdek w Fortalezie – o godz. 22 czasu wileńskiego.

Pierwszym akordem szóstego dnia mundialu – godz. 19 w Belo Horizonte – będzie spotkanie wracającej na piłkarskie salony po 12 latach Belgii z Algierią. Faworyta wskazać łatwo. Wielu ekspertów widzi w ekipie „Czerwonych Diabłów”… czarnego konia turnieju.

Nastroje nieco tonuje kapitan Belgów Vincent Kompany. „Mamy wielu niezmiernie utalentowanych zawodników, którzy mogą zrobić furorę nie tylko na tym turnieju. Ale drużynę mamy młodą i mundial to dla niej zupełnie nowe doświadczenie” – przyznał piłkarz Manchesteru City.

O pierwszej w nocy z wtorku na środę na boisko po raz pierwszy w Brazylii wyjdą dwie pozostałe drużyny grupy H – Rosja i Korea Płd.

Azjaci przed MŚ zagrali dwa sparingi. Oba przegrali i nie zdobyli w nich bramki, a stracili – pięć. Optymizmu mogą szukać w dacie 17 czerwca. 20 lat temu pierwsze z dwóch trafień w mundialu zanotował ich trener Hong Myung-Bo.

„Sborna” też liczy na swojego trenera, a jednocześnie chce mu sprawić urodzinowy prezent. Fabio Capello w środę skończy 68 lat i zostanie czwartym najstarszym szkoleniowcem, który poprowadził drużynę na mundialu. Do tego z rocznymi zarobkami na poziomie 6,69 mln funtów jest najlepiej opłacanym selekcjonerem uczestników turnieju w Brazylii.

Rosja jest jedyną reprezentacją startującą w MŚ, której piłkarze występują wyłącznie w rodzimej lidze.

PODCASTY I GALERIE