Sport
PAP polskieradio.pl

Biało-czerwoni przed historyczną szansą

30 lat temu polscy piłkarze po raz ostatni grali w fazie pucharowej wielkiej imprezy. Wtedy przebrnąć 1/8 finału się nie udało. Dziś podopieczni Adama Nawałki mogą napisać nową kartę historii. O godzinie 16 w Saint-Etienne zmierzą się ze Szwajcarią. Stawką jest awans do najlepszej "ósemki" mistrzostw Europy.

Bukmacherzy za faworyta uważają Polaków, ale nie brakuje też głosów, że Szwajcaria – Polska to najbardziej wyrównana para w tej fazie.

Biało-czerwoni awansowali do fazy pucharowej z drugiego miejsca w grupie C. Najpierw pokonali w Nicei Irlandię Północną 1:0, następnie zremisowali w podparyskim Saint-Denis z Niemcami 0:0, a we wtorek wygrali w Marsylii z Ukrainą 1:0.

Szwajcarzy zajęli drugie miejsce w grupie A. Pokonali 1:0 grającą przez większość meczu w dziesiątkę Albanię, a później zanotowali dwa remisy – 1:1 z Rumunią (gol dla rywali z rzutu karnego) i 0:0 z Francją.

– Jadąc do Francji myśleliśmy przede wszystkim o wyjściu z grupy. Trzy dotychczasowe mecze podsumuję w ten sposób – jesteśmy bardzo zadowoleni, ale… chcemy jeszcze – powiedział wiceprezes PZPN Marek Koźmiński.

Nie brakuje opinii, że Polska i Szwajcaria są drużynami bardzo podobnymi. Nie tylko z racji zajęcia drugich miejsc w swoich grupach. Obie reprezentacje imponują tutaj grą w defensywie i obie mają w składzie po kilku bardzo cenionych w Europie piłkarzy.

Polacy dysponują takimi graczami w każdej formacji. Podobnie Szwajcarzy – to m.in. bramkarz Yann Sommer, boczni obrońcy Stephan Lichtsteiner i Ricardo Rodriguez, pomocnik Granit Xhaka (przeszedł niedawno za ok. 30-35 mln funtów z Borussii Moenchengladbach do Arsenalu Londyn) oraz były piłkarz Bayernu Monachium, ofensywnie grający Xherdan Shaqiri.

– Polska to oczywiście bardzo dobry zespół, ale nie jest nie do pokonania. Będziemy dobrze przygotowani i zrobimy wszystko co możemy, aby dotrzeć do ćwierćfinału – powiedział pomocnik Szwajcarów Fabian Frei.

Bez respektu, ale z szacunkiem podchodzą do rywali również polscy piłkarze. – Szwajcarzy mają na pewno szybkie boki, bardzo ofensywnych bocznych obrońców, którzy starają się włączać do każdej akcji. Musimy ich z tego wykluczyć. Kogo będę musiał powstrzymywać najczęściej? Jeśli zagram, to prawdopodobnie Shaqiriego – przyznał obrońca Artur Jędrzejczyk.

Z powodu żółtych kartek w sobotnim spotkaniu zabraknie Bartosza Kapustki, a po urazie uda do pełnej sprawności nie wrócił na razie Wojciech Szczęsny.
Zwycięstwo w sobotnim meczu może okazać się bardzo ważne w perspektywie dalszej rywalizacji w turnieju. Wszyscy teoretycznie najsilniejsi rywale – Hiszpanie, Włosi, Francuzi, Niemcy i Anglicy – znajdują się bowiem w drugiej „połówce” drabinki mistrzostw. To oznacza, że na jednego z tych przeciwników Polska lub Szwajcaria może trafić ewentualnie dopiero w finale.

Przypuszczalne składy:

Szwajcaria: Yann Sommer – Stephan Lichtsteiner, Fabian Schaer, Johan Djourou, Ricardo Rodriguez – Xherdan Shaqiri, Valon Behrami, Blerim Dzemaili, Granit Xhaka, Admir Mehmedi – Breel Embolo.

Polska: Łukasz Fabiański – Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński, Kamil Grosicki – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!