Sport

BC Lituanica: Myślimy tylko o zwycięstwach!

Drużyna, która zrodziła się w głowach Wilniuków w Warszawie jeszcze w 2012 roku, a na parkiet wybiegła dopiero przed półtorej miesiąca, osiąga już pierwsze sukcesy. Ekipa przeszła dość trudny okres formacyjny, ale w meczach przypomina już prawdziwy zespół, który w dalszej perspektywie może ucieszyć nie raz. Wypada także mówić o rosnącej popularności koszykówki wśród studentów w stolicy Polski, bo na spotkania BC Lituanica przychodzi co raz więcej widzów.

W ubiegłą niedzielę (23 marca) odbył się czwarty już mecz wileńskiej drużyny koszykarskiej w Warszawie.  Studenci z Wilna zmierzyli się tym razem z drużyną Szery 18 w Ursynowskiej III lidze amatorskiej i dzięki wygranej 53:33 zapewnili sobie przepustkę do następnego etapu rozgrywek.

Parę tygodni wcześniej BC Lituanica zdobyła także swoje pierwsze srebrne medale w Turnieju Wielkiej Trójki, który był organizowany przez Samorząd Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Wszyscy członkowie zespołu po udanym turnieju dołączyli do Studenckiej Międzyuczelnianej Organizacji Kresowiaków (SMOK) i nawiązali współpracę z odradzającą się organizacją, która ma przed sobą nowe cele i plany do zrealizowania. Tymczasem aspiracje koszykarzy znacznie wyrosły!

zw.lt: Jakie cele postawiliście przed sobą w debiutanckim sezonie? Myślę, że dobry start w lidze mógł je skorygować.

Na ogół start był bardzo dobry, jednak w pewnym momencie to podstawiło nam nogę.

Daniel Zacharzewski: Przede wszystkim celem naszej drużyny było dobrze spędzić ten czas przy jednoczesnym sprawdzeniu naszych umiejętności współpracy na parkiecie oraz zdolności koszykarskich. Przed rozpoczęciem sezonu postanowiliśmy, że musimy trafić do następnego etapu turnieju. Mając za sobą już 4 mecze i tyle samo wygranych, możemy śmiało twierdzić, iż ambicje nasze wzrosły i teraz celujemy jeszcze wyżej – w wygranie III ligi i dotarcie do II-iej.

Mark Siavris: Wygrać trzecią ligę i awansować do drugiej. Na ogół start był bardzo dobry, jednak w pewnym momencie to podstawiło nam nogę. W turnieju uniwersyteckim nie doceniliśmy oponentów, za co zapłaciliśmy pierwszym miejscem. Mieliśmy bardzo dobrą nauczkę. Teraz jednak jesteśmy skupieni, uwzględniliśmy swoje błędy i myślimy tylko o zwycięstwach.

Jak jest z współpracą na parkiecie? Jak bardzo odczuwalna jest różnica między pierwszym, a tym ostatnim rozegranym meczem?

Tomasz Pilecki: Koszykówka, to gra zespołowa, więc żeby odnieść sukces musimy rozumieć jeden drugiego na parkiecie i nie ma innej opcji. Wszystko przychodzi z czasem. Z czasem poznajemy, kto bardziej lubi rzucić, a kto podać; kto lubi schematy, a kto improwizacje. Poznajemy siebie nawzajem z każdym rozegranym meczem i dzięki temu wygrywamy. Pierwszy mecz był dla nas jedną wielką niewiadomą, ponieważ nie znaliśmy przeciwników i, szczerze mówiąc, znaczna część drużyny też była dla siebie mało znana ze strony koszykarskiej. Wygrana dodała nam wiary w siebie, pewności i siły. Od tego czasu zauważalne jest zjawisko większego zaufania. Każdy z nas chce pokazać się jak najlepiej, ale sukces drużyny jest dla nas najważniejszy. W porównaniu z ostatnim meczem znacznie częściej szukamy otwartych na piłkę kolegów z drużyny, ufamy sobie bardziej i to przynosi efekty.

Poznajemy siebie nawzajem z każdym rozegranym meczem i dzięki temu wygrywamy.

Jak wyglądają wasze treningi? Czy jest ktoś, kto je prowadzi – taki grający trener?

Łukasz Leonowicz: Treningi odbywają się 3 razy w tygodniu. Jeden dzień poświęcamy zagraniom, które ciągle udoskonalamy i staramy się wykonywać szybko i efektywnie. Pozostałe dwa treningi są przeznaczane na mecze sparingowe. Obowiązkiem każdego gracza jest uczestnictwo w przynajmniej w jednym z nich. Drużyna składa się z 13 graczy, więc próbujemy wykorzystać ten atut podczas każdego meczu. Dbamy o to, by grać szybką koszykówkę i wymuszać dużo błędów na przeciwnikach. Nie mamy jeszcze swego trenera, więc decyzje przyjmujemy zespołowo. Mamy nadzieję, że po tym sezonie w drużynie wyłoni się osoba, która wykaże się zdolnościami trenerskimi i poprowadzi drużynę do następnych zwycięstw.

Czy macie już stałych kibiców? Jak dużo osób przychodzi na Wasze mecze?

Wiktor Wojciechowski: Śmiało mogę powiedzieć, że udaje się nam przyciągnąć niemało fanów na mecze naszej drużyny. Oczywiście frekwencja zależy od pory dnia, ale na dany moment jesteśmy zadowoleni z naszych kibiców. Na koniec chciałbym dodać, iż serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na kolejne mecze naszej drużyny!

—–

Członkowie zespołu chcą serdecznie podziękować wszystkim osobom kibicującym drużynie i niezmiernie się cieszą z rosnącego zainteresowania koszykówką wśród studentów w Warszawie.

Następny mecz drużyny z Wilna odbędzie się 29 marca o 13h (czasu polskiego) z najmocniejszym przeciwnikiem w grupie – drużyną Hawajski Śnieg.

Relacje z meczów BC Lituanica znajdziecie na stronie na Facebook’u.

Wszyscy zainteresowani działalnością organizacji SMOK mogą o niej dowiedzieć się więcej tu.

 

 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!