• Sport
  • 28 stycznia, 2016 16:13

Australian Open: Novak Djoković w finale po wygranej z Rogerem Federerem

Najwyżej rozstawiony i broniący tytułu Novak Djoković pokonał Szwajcara Rogera Federera 6:1, 6:2, 3:6, 6:3 w półfinale wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne.

PAP
Australian Open: Novak Djoković w finale po wygranej z Rogerem Federerem

Fot. PAP/EPA / FACUNDO ARRIZABALAGA

Jego rywala wyłoni piątkowy pojedynek Brytyjczyka Andy’ego Murraya (nr 2.) z Kanadyjczykiem Milosem Raonicem (13.)

To był 45. mecz Djokovicia z Federerem. Według oficjalnych statystyk ATP, teraz o jedną wygraną więcej ma na koncie lider światowego rankingu.

28-letni Serb jest jedynym tenisistą w Open Erze (liczonej od 1968 roku), któremu udało się wygrać trzy kolejne edycje Australian Open (2011-13). Jego serię 25 kolejnych zwycięstw w tej imprezie przerwała porażka z 2014 roku w ćwierćfinale ze Szwajcarem Stanem Wawrinką, późniejszym triumfatorem.

W tegorocznej edycji dłużej niż pokonanie odwiecznego rywala zajęło mu uporanie się w 1/8 finału z Francuzem Gillesem Simonem, którego pokonał w pięciu setach. W czwartek w dwóch pierwszych odsłonach tenisista z Belgradu niepodzielnie panował na korcie i oddał popełniającemu błąd za błędem Federerowi ledwie trzy gemy.

W tych dwóch setach wspiąłem się na niewiarygodny poziom, ale inaczej Rogera nie da się pokonać. Szybkie prowadzenie ułatwiło mi zadanie w dalszej części spotkania – zaznaczył po zakończeniu pojedynku Serb. W trzeciej odsłonie zawodnik z Bazylei na moment odwrócił przebieg meczu i, dzięki przełamaniu w szóstym gemie, zwyciężył 6:3, ale czwarty set znowu należał do Djokovicia, który po dwóch godzinach i 19 minutach gry cieszył się z 20 z rzędu zwycięstwa w turniejach wielkoszlemowych.

 W trzecim secie też nie grałem dużo gorzej, ale to Federer wyżej zawiesił poprzeczkę. W czwartej partii nie pozwoliłem mu na dobre rozwinąć skrzydeł – skomentował triumfator, który awansował do piątego kolejnego finału w Wielkim Szlemie.

Szwajcar popełnił w półfinale aż 51 niewymuszonych błędów, przy 20 rywala.

Miałem swój plan na ten mecz, ale „Djoko” nie pozwolił mi go zrealizować, a ja mu trochę w tym pomogłem. Mój rytm, mój timing, moje uderzenia były nieco za wolne na początku. Generalnie jednak jestem zadowolony z tego, co pokazałem w Melbourne i myślę, że wciąż stać mnie na grę na wysokim poziomie – ocenił Szwajcar.

Novak Djoković (Serbia, 1) – Roger Federer (Szwajcaria, 3) 6:1, 6:2, 3:6, 6:3

PODCASTY I GALERIE